Deszczowa Warszawa
-
DST
31.36km
-
Czas
01:31
-
VAVG
20.68km/h
-
Sprzęt Giant
-
Aktywność Jazda na rowerze

Zaczęło padać około godz. 16.00. Do domu wróciłam w towarzystwie mżawki :)
Praca
-
DST
51.04km
-
Czas
02:33
-
VAVG
20.02km/h
-
Temperatura
27.0°C
-
Sprzęt Giant
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wróciłam do domu i zaczęło padać :)
Kategoria Praca w stolicy
Dookoła szczecińskiego komina
-
DST
123.40km
-
Czas
05:34
-
VAVG
22.17km/h
-
VMAX
51.72km/h
-
Temperatura
20.0°C
-
Sprzęt Gravel
-
Aktywność Jazda na rowerze
Szczecińscy znajomi zaprosili mnie do wspólnego rowerowania do Pasewalk. Nie mogłam nie skorzystać z takiej okazji. Wprawdzie miało padać (i padało), ale kto upartemu zabroni :)
Jasne Błonia
Droga przed Blankensse
Kościół w Mewegen
Pałac w Krugsdorf
Kula gruzu Pasewalk (Trümmerkugel Pasewalk)
Baszta Prochowa (Pasewalker Pulverturm)
Rynek w Pasewalk
Brama miejska (Prenzlauer Tor)
Mury miejskie
Wieża Kiek in die Mark
Szutrowa droga za Pasewalk
Wszechobecne wiatraki
Droga przed Nadrensee
Kategoria Wycieczki
Dookoła Zalewu Szczecińskiego z Irzim
-
DST
313.12km
-
Czas
14:31
-
VAVG
21.57km/h
-
VMAX
42.60km/h
-
Temperatura
20.0°C
-
Sprzęt Gravel
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kolejny raz jadę dookoła Zalewu Szczecińskiego. Tym razem z Irzim. Wprawdzie po południu prognozowane są opady deszczu, a nawet burze, ale kto upartym zabroni. Wyjeżdżamy o godz. 6.20. Jedziemy nad Głębokie, a stąd ścieżką do Dobrej. Za Dobrą odbijamy w Rowerowy Szlak Pogranicza. Mijamy Stolec, Dobieszczyn i wjeżdżamy do Niemiec. Pierwszy przystanek robimy w Ueckermünde, kolejny w Anklam. Do Anklam jedziemy przez Anklamer Stadtbruch to chronione rezerwat przyrody z wrzosowiskami i terenami podmokłymi na północy Meklemburgii-Pomorza Przedniego. .
Z Anklam przez Relzow, Usedom, Garz około godz. 14.00 dojeżdżamy do Świnoujścia. Jemy obiad i przed godz. 16.00 ruszamy w dalszą drogę. Jedziemy przez Woliński Park Narodowy. Mijamy Międzyzdroje. Gdy jedziemy przez Wisełkę zaczyna padać, deszcz przechodzi w ulewę. Przelotne opady będą nam towarzyszyć do samego Szczecina. W Dziwnówku odbijamy do Kamienia Pomorskiego. Tu znowu dopada nas zlewa. W Golczewie zaś pięknie się wypogadza. Zatrzymujemy się na krótki odpoczynek i kanapkę. Napływają chmury. Leje, dosłownie leje jak z cebra! Jednak tym razem mamy szczęście, chronimy się przed deszczem w wiacie przystankowej w Kłębach :) Dojeżdżamy do Przybiernowa i drogą wzdłuż S3 dojeżdżamy do Goleniowa, a stąd przez Rurzycę, Kliniska Wielkie, Pucice i Załom do Szczecina. Deszcz sponiewierał nas bardzo. Tablicę z napisem "SZCZECIN" powitałam z wielkim zadowoleniem i ulgą :)
Ścieżka do Dobrej
Rowerowy Szlak Pogranicza
Ueckermünde
Ławeczka w Ueckermünde
Anklamer Stadtbruch - Ścieżka przez torfowiska przed Anklam
Anklamer Stadtbruch
Anklamer Stadtbruch
Anklamer Stadtbruch
Anklamer Stadtbruch
Anklam
Anklam - most dla pieszych rzece Peene
Ścieżka za Anklam
Widok na Peenestrom
Przejście graniczne
Schab kowala - obiad na bogato (i bez zgagi)
Woliński Park Narodowy
Ulewa w Kłębach
Było świetnie, jak za starych dobrych czasów. Dziękuję Irzi :)
Kategoria Rekordy
Jaki początek, taki koniec
-
DST
50.41km
-
Czas
01:49
-
VAVG
27.75km/h
-
VMAX
37.61km/h
-
Temperatura
19.0°C
-
Sprzęt Specialized
-
Aktywność Jazda na rowerze
Maj był wyjątkowy. Skoro 1 maja byłam na rowerze, wypadało też być - 31 maja.
Przed powrotem do Warszawy pokręciłam się dookoła komina, a że ciut mi się spieszyło, średnia wyszła, jak za dawnych czasów :)
Więc kwiatki dla mnie :)))))

Kategoria Trening
Takie tam...
-
DST
54.01km
-
Czas
02:07
-
VAVG
25.52km/h
-
VMAX
39.96km/h
-
Temperatura
24.0°C
-
Sprzęt Specialized
-
Aktywność Jazda na rowerze
rowerowanie późnym popołudniem. Pogoniłam ciut przed godz. 18.00, dosłownie tylko na chwilę. Ścieżka przy wojewódzkiej okazała się najlepszą opcją ;)
Kategoria Trening
Do/z pracy :)
-
DST
32.52km
-
Czas
01:41
-
VAVG
19.32km/h
-
Temperatura
20.0°C
-
Sprzęt Giant
-
Aktywność Jazda na rowerze
Od wczoraj szaleńczo wieje.
A teraz wieję na swój Piękny Wschód :)
Kategoria Praca w stolicy
Oczywiście...
-
DST
65.84km
-
Czas
03:26
-
VAVG
19.18km/h
-
Temperatura
25.0°C
-
Sprzęt Giant
-
Aktywność Jazda na rowerze
do pracy rowerem :)
Kategoria Praca w stolicy
Hołowno - Kraina Rumianku
-
DST
114.42km
-
Czas
04:36
-
VAVG
24.87km/h
-
VMAX
37.61km/h
-
Temperatura
27.0°C
-
Sprzęt Specialized
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kolejna wycieczka z cyklu "Ciekawa Lubelszczyzna". Dzisiaj wybrałam się do Hołowna - Krainy Rumianku. 
Hołowno to malownicza wioska, która od 2008 r. określana jest mianem Krainy Rumianku lub Rumiankową Wioską. Znajduje się tu Ośrodek Edukacji Regionalnej, w którym organizowane są liczne imprezy i warsztaty. Można między innymi nauczyć się piec chleb, zażyć kojącej, rumiankowej kąpieli, ulepić gliniany garnek lub własnoręcznie utkać płótno. 





Cudowne, urokliwe miejsce. W tym niezwykłym zakątku na Polesiu Lubelskim czas jakby się zatrzymał. Można tu odpocząć od codziennego pędu i zgiełku.
Ps.
I w takich oto urokliwych okolicznościach przyrody pojawiła się trójka z przodu mego licznika :)
Kategoria Ciekawa Lubelszczyzna, Wycieczki
Kozłówka
-
DST
116.62km
-
Czas
04:55
-
VAVG
23.72km/h
-
VMAX
37.22km/h
-
Temperatura
24.0°C
-
Sprzęt Specialized
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wiosna rozgościła się na dobre. Na weekend zaplanowałam wycieczki z cyklu "Ciekawa Lubelszczyzna".
Do południa ogarnęłam domowe obowiązki i po godz. 13.00 ruszyłam w drogę. Dzisiaj jadę do Kozłówki. To jedno z piękniejszych miejsc na mapie Lubelszczyzny. Byłam tu nie raz i bardzo lubię tu wracać. 
Zespół pałacowo-parkowy w Kozłówce został uznany za Pomnik Historii rozporządzeniem Prezydenta RP z dnia 25 kwietnia w 2007 r.
Zabudowę majątku Kozłówka rozpoczął Michał Bieliński, wojewoda chełmiński, który w jego posiadanie wszedł w 1735 r. poprzez małżeństwo z Teklą Pepłowską. Następny właściciel, syn Franciszek Bieliński podjął decyzję o sprzedaży dóbr. W 1799 r. Kozłówka stała się letnią posiadłością rodziny Zamoyskich - najpierw Aleksandra, XI ordynata na Zamościu, a po jego śmierci Anny z Zamoyskich Sapieżyny. Kolejnym właścicielem był jej bratanek Jan Zamoyski. W 1870 roku ofiarował on dobra kozłowieckie swojemu starszemu synowi Konstantemu Zamoyskiemu, który wraz z żoną Anielą z Potockich osiadł tu na stałe. W 1903 r. dobra uzyskały statusu ordynacji na mocy carskiego ukazu.
W 1923 r. majątek przeszedł w ręce Adama Zamoyskiego. Ostatnim właścicielem został w 1940 roku jego syn Aleksander, major Wojska Polskiego. Pałac stał się w tym czasie miejscem schronienia osób wysiedlonych i uchodźców. Żona Jadwiga z Brzozowskich opuściła Kozłówkę w 1944 r. w obliczu zbliżającego się frontu. Wywiezione przez nią do Warszawy najcenniejsze dzieła zostały zniszczone w czasie powstania warszawskiego. Pałac przetrwał okres wojny bez poważniejszych strat i 4 listopada 1944 r. zostało tu utworzone muzeum, a w 1954 r. przekształcone w Centralną Składnicę Muzealną Ministerstwa Kultury i Sztuki. W 1976 r. reaktywowano placówkę muzealną, która od 1992 r. funkcjonuje pod nazwą Muzeum Zamoyskich w Kozłówce.






Z Kozłówki jadę do Kamionki, a stąd do Sobolewa. W czasie Powstania Styczniowego, 24 maja 1863 r., pod Sobolewem stoczyła się bitwa pomiędzy oddziałami polskimi a wojskami rosyjskimi. Będące w trakcie formowania w powiecie lubelskim partie powstańcze kapitana Karola Krysińskiego i Zygmunta Koskowskiego, liczące razem ponad 700 ludzi, zaatakowała kolumna pułkownika Cwiecińskiego w sile 4 rot piechoty, sotni kozaków i 4 dział. W kilkugodzinnej walce toczonej w lesie strzelcy Krysińskiego stawili opór przeważającym siłom Rosjan. Pod wieczór jednak wycofali się, tracąc 57 zabitych i 12 rannych, podczas gdy Rosjan poległo ponad 100, w tym 4 oficerów. Powstańcy zostali pochowani na miejscowym cmentarzu.

Odmawiam modlitwę za poległych powstańców. Na cmentarzu spędzam dłuższą chwilę. 
Kolejny przystanek robię w Firleju. Tłumów nad jeziorem jeszcze nie ma, ale pierwsi wczasowicze już są. Dymią grille, dzieciaki biegają, leżakują amatorzy słonecznych kąpieli. Jednym słowem błogie lenistwo weekendowe :)
Przez drewniany most w Serocku pokonuję Wieprz :) 
Tereny, przez które jadę są urokliwe - pola, wioski, cisza, spokój.
W Czemiernikach zwraca moją uwagę dom, przypominający bajkowe chatki.
Nie sposób nie wspomnieć, że od 1 stycznia 2024 r. Czemierniki odzyskały status miasta :)
I tak moja wycieczka powoli dobiega końca. Pozostało już tylko wrócić do domu :)
Kategoria Ciekawa Lubelszczyzna, Wycieczki






