Basik prowadzi tutaj blog rowerowy

Deszczowa Warszawa

  • DST 31.36km
  • Czas 01:31
  • VAVG 20.68km/h
  • Sprzęt Giant
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 10 czerwca 2026 | dodano: 10.06.2026


Zaczęło padać około godz. 16.00. Do domu wróciłam w towarzystwie mżawki :)



Praca

  • DST 51.04km
  • Czas 02:33
  • VAVG 20.02km/h
  • Temperatura 27.0°C
  • Sprzęt Giant
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 9 czerwca 2026 | dodano: 10.06.2026

Wróciłam do domu i zaczęło padać :)


Kategoria Praca w stolicy

Dookoła szczecińskiego komina

  • DST 123.40km
  • Czas 05:34
  • VAVG 22.17km/h
  • VMAX 51.72km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Sprzęt Gravel
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 7 czerwca 2026 | dodano: 07.06.2026

Szczecińscy znajomi zaprosili mnie do wspólnego rowerowania do Pasewalk. Nie mogłam nie skorzystać z takiej okazji. Wprawdzie miało padać (i padało), ale kto upartemu zabroni :)


Jasne Błonia


Droga przed Blankensse


Kościół w Mewegen


Pałac w Krugsdorf


Kula gruzu Pasewalk (Trümmerkugel Pasewalk)


Baszta Prochowa (Pasewalker Pulverturm)


Rynek w Pasewalk


Brama miejska (Prenzlauer Tor)


Mury miejskie


Wieża Kiek in die Mark


Szutrowa droga za Pasewalk


Wszechobecne wiatraki


Droga przed Nadrensee


Kategoria Wycieczki

Dookoła Zalewu Szczecińskiego z Irzim

  • DST 313.12km
  • Czas 14:31
  • VAVG 21.57km/h
  • VMAX 42.60km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Sprzęt Gravel
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 4 czerwca 2026 | dodano: 06.06.2026

Kolejny raz jadę dookoła Zalewu Szczecińskiego. Tym razem z Irzim. Wprawdzie po południu prognozowane są opady deszczu, a nawet burze, ale kto upartym zabroni. Wyjeżdżamy o godz. 6.20. Jedziemy nad Głębokie, a stąd ścieżką do Dobrej. Za Dobrą odbijamy w Rowerowy Szlak Pogranicza. Mijamy Stolec, Dobieszczyn i wjeżdżamy do Niemiec. Pierwszy przystanek robimy w Ueckermünde, kolejny w Anklam. Do Anklam jedziemy przez Anklamer Stadtbruch to chronione rezerwat przyrody z wrzosowiskami i terenami podmokłymi na północy Meklemburgii-Pomorza Przedniego. .
Z Anklam przez  Relzow, Usedom, Garz około godz. 14.00 dojeżdżamy do Świnoujścia. Jemy obiad i przed godz. 16.00 ruszamy w dalszą drogę. Jedziemy przez Woliński Park Narodowy. Mijamy Międzyzdroje. Gdy jedziemy przez Wisełkę zaczyna padać, deszcz przechodzi w ulewę. Przelotne opady będą nam towarzyszyć do samego Szczecina. W Dziwnówku odbijamy do Kamienia Pomorskiego. Tu znowu dopada nas zlewa. W Golczewie zaś pięknie się wypogadza. Zatrzymujemy się na krótki odpoczynek i kanapkę. Napływają chmury. Leje, dosłownie leje jak z cebra! Jednak tym razem mamy szczęście, chronimy się przed deszczem w wiacie przystankowej w Kłębach :) Dojeżdżamy do Przybiernowa i drogą wzdłuż S3 dojeżdżamy do Goleniowa, a stąd przez Rurzycę, Kliniska Wielkie, Pucice i Załom do Szczecina. Deszcz sponiewierał nas bardzo. Tablicę z napisem "SZCZECIN" powitałam z wielkim zadowoleniem i ulgą :)

Ścieżka do Dobrej


Rowerowy Szlak Pogranicza


Ueckermünde


Ławeczka w Ueckermünde


Anklamer Stadtbruch - Ścieżka przez torfowiska przed Anklam


Anklamer Stadtbruch


Anklamer Stadtbruch


Anklamer Stadtbruch


Anklamer Stadtbruch


Anklam


Anklam - most dla pieszych rzece Peene


Ścieżka za Anklam

Widok na Peenestrom


Przejście graniczne


Schab kowala - obiad na bogato (i bez zgagi)


Woliński Park Narodowy


Ulewa  w Kłębach
Było świetnie, jak za starych dobrych czasów. Dziękuję Irzi :)


Kategoria Rekordy

Jaki początek, taki koniec

  • DST 50.41km
  • Czas 01:49
  • VAVG 27.75km/h
  • VMAX 37.61km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • Sprzęt Specialized
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 31 maja 2026 | dodano: 31.05.2026

Maj był wyjątkowy. Skoro 1 maja byłam na rowerze, wypadało też być - 31 maja. 
Przed powrotem do Warszawy pokręciłam się dookoła komina, a że ciut mi się spieszyło, średnia wyszła, jak za dawnych czasów :)
Więc kwiatki dla mnie :)))))



Kategoria Trening

Takie tam...

  • DST 54.01km
  • Czas 02:07
  • VAVG 25.52km/h
  • VMAX 39.96km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Sprzęt Specialized
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 30 maja 2026 | dodano: 31.05.2026

rowerowanie późnym popołudniem. Pogoniłam ciut przed godz. 18.00, dosłownie tylko na chwilę. Ścieżka przy wojewódzkiej okazała się najlepszą opcją ;)


Kategoria Trening

Do/z pracy :)

  • DST 32.52km
  • Czas 01:41
  • VAVG 19.32km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Sprzęt Giant
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 28 maja 2026 | dodano: 28.05.2026

Od wczoraj szaleńczo wieje.

A teraz wieję na swój Piękny Wschód :)


Kategoria Praca w stolicy

Oczywiście...

  • DST 65.84km
  • Czas 03:26
  • VAVG 19.18km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Sprzęt Giant
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 26 maja 2026 | dodano: 26.05.2026

do pracy rowerem :)


Kategoria Praca w stolicy

Hołowno - Kraina Rumianku

  • DST 114.42km
  • Czas 04:36
  • VAVG 24.87km/h
  • VMAX 37.61km/h
  • Temperatura 27.0°C
  • Sprzęt Specialized
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 24 maja 2026 | dodano: 25.05.2026

Kolejna wycieczka z cyklu "Ciekawa Lubelszczyzna". Dzisiaj wybrałam się do Hołowna - Krainy Rumianku. 

Hołowno to malownicza wioska, która od  2008 r. określana jest mianem Krainy Rumianku lub Rumiankową Wioską. Znajduje się tu Ośrodek Edukacji Regionalnej, w którym organizowane są liczne imprezy i warsztaty. Można między innymi nauczyć się piec chleb, zażyć kojącej, rumiankowej kąpieli, ulepić gliniany garnek lub własnoręcznie utkać płótno. 











Cudowne, urokliwe miejsce. W tym niezwykłym zakątku na Polesiu Lubelskim czas jakby się zatrzymał. Można tu odpocząć od codziennego pędu i zgiełku.

Ps.
I w takich oto urokliwych okolicznościach przyrody pojawiła się trójka z przodu mego licznika :)


Kategoria Ciekawa Lubelszczyzna, Wycieczki

Kozłówka

  • DST 116.62km
  • Czas 04:55
  • VAVG 23.72km/h
  • VMAX 37.22km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Sprzęt Specialized
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 23 maja 2026 | dodano: 25.05.2026

Wiosna rozgościła się na dobre. Na weekend zaplanowałam wycieczki z cyklu "Ciekawa Lubelszczyzna".
Do południa ogarnęłam domowe obowiązki i po godz. 13.00 ruszyłam w drogę. Dzisiaj jadę do Kozłówki. To jedno z piękniejszych miejsc na mapie Lubelszczyzny. Byłam tu nie raz i bardzo lubię tu wracać.  

Zespół pałacowo-parkowy w Kozłówce został uznany za Pomnik Historii rozporządzeniem Prezydenta RP z dnia 25 kwietnia w 2007 r.
Zabudowę majątku Kozłówka rozpoczął Michał Bieliński, wojewoda chełmiński, który w jego posiadanie wszedł w 1735 r. poprzez małżeństwo z Teklą Pepłowską. Następny właściciel, syn Franciszek Bieliński podjął decyzję o sprzedaży dóbr. W 1799 r. Kozłówka stała się letnią posiadłością rodziny Zamoyskich - najpierw Aleksandra, XI ordynata na Zamościu, a po jego  śmierci Anny z Zamoyskich Sapieżyny. Kolejnym właścicielem był jej bratanek Jan Zamoyski. W 1870 roku ofiarował on dobra kozłowieckie swojemu starszemu synowi Konstantemu Zamoyskiemu, który wraz z żoną Anielą z Potockich osiadł tu na stałe. W 1903 r. dobra uzyskały statusu ordynacji na mocy carskiego ukazu. 
W 1923 r. majątek przeszedł w ręce Adama Zamoyskiego. Ostatnim właścicielem został w 1940 roku jego syn Aleksander, major Wojska Polskiego. Pałac stał się w tym czasie miejscem schronienia osób wysiedlonych i uchodźców. Żona Jadwiga z Brzozowskich opuściła Kozłówkę w 1944 r. w obliczu zbliżającego się frontu. Wywiezione przez nią do Warszawy najcenniejsze dzieła zostały zniszczone w czasie powstania warszawskiego. Pałac przetrwał okres wojny bez poważniejszych strat i 4 listopada 1944 r. zostało tu utworzone muzeum, a w 1954 r. przekształcone w Centralną Składnicę Muzealną Ministerstwa Kultury i Sztuki. W 1976 r. reaktywowano placówkę muzealną, która od 1992 r. funkcjonuje pod nazwą Muzeum Zamoyskich w Kozłówce.













Z Kozłówki jadę do Kamionki, a stąd do Sobolewa. W czasie Powstania Styczniowego, 24 maja 1863 r., pod Sobolewem stoczyła się bitwa pomiędzy oddziałami polskimi a wojskami rosyjskimi. Będące w trakcie formowania w powiecie lubelskim partie powstańcze kapitana Karola Krysińskiego i Zygmunta Koskowskiego, liczące razem ponad 700 ludzi, zaatakowała kolumna pułkownika Cwiecińskiego w sile 4 rot piechoty, sotni kozaków i 4 dział. W kilkugodzinnej walce toczonej w lesie strzelcy Krysińskiego stawili opór przeważającym siłom Rosjan. Pod wieczór jednak wycofali się, tracąc 57 zabitych i 12 rannych, podczas gdy Rosjan poległo ponad 100, w tym 4 oficerów. Powstańcy zostali pochowani na miejscowym cmentarzu.



Odmawiam modlitwę za poległych powstańców. Na cmentarzu spędzam dłuższą chwilę. 


Kolejny przystanek robię w Firleju. Tłumów nad jeziorem jeszcze nie ma, ale pierwsi wczasowicze już są. Dymią grille, dzieciaki biegają, leżakują amatorzy słonecznych kąpieli. Jednym słowem błogie lenistwo weekendowe :)


Przez drewniany most w Serocku pokonuję Wieprz :) 


Tereny, przez które jadę są urokliwe - pola, wioski, cisza, spokój.


W Czemiernikach zwraca moją uwagę dom, przypominający bajkowe chatki.

Nie sposób nie wspomnieć, że od 1 stycznia 2024 r. Czemierniki odzyskały status miasta :)
I tak moja wycieczka powoli dobiega końca. Pozostało już tylko wrócić do domu :) 


Kategoria Ciekawa Lubelszczyzna, Wycieczki