Basik prowadzi tutaj blog rowerowy

Włodawa - Miasto 3 Kultur

  • DST 152.65km
  • Temperatura 14.0°C
  • Sprzęt Specialized
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 29 marca 2026 | dodano: 29.03.2026

Wstaję skoro świt - wg czasu letniego o godz. 5.30, ale wg czasu zimowego - o godz. 4.30! Zaczynam gotować obiad, lecę do kościoła, wracam, kończę gotowanie, zostało tylko doprawienie surówki - to już zrobi mama, a ja gonię na rower!!!  W planach mam wycieczkę do Włodawy - Miasta 3 Kultur.

Pogoda dopisuje. Tylko dlaczego znowu wieje!!!  Jakoś dam radę, a jak coś - to pojadę w przeciwną stronę :)
Na wycieczkę zabieram garmina. We Włodawie okaże się, że to był dobry pomysł. Dokładnie o godz. 16.20 czasu zimowego padł licznik - chyba wyczerpały się baterie. 

Dzisiaj jadę ciut zmodyfikowaną trasą. Nie dojeżdżam do Sławatycz. Przed Kolonią Sławatycze odbijam w kierunku Hanny. Nigdy wcześniej tędy nie jechałam. Droga jest rewelacyjna - nowy asfalt idealny pod szosowe opony. Dojeżdżam do Janówki.
Wstyd się przyznać, ale nie znam za dobrze historii terenów przez które jadę... W czasie Powstania Styczniowego w dniu 11 lipca 1863 r. pod Janówką rozegrała się zwycięska bitwa. Liczące ponad tysiąc powstańców oddziały polskie, pokonały liczniejsze siły armii rosyjskiej, zadając im ciężkie straty. Bitwę upamiętnia tablica informacyjna. Dowiaduję się również, że w pobliżu znajduje się mogiła powstańców. Droga prowadząca do mogiły jest bardzo piaszczysta, nie na szosowe opony. Wybiorę się tam następnym razem. 
W Janówce, przy głównej drodze położona jest cerkiew św. Dymitra. Świątynia została wzniesiona w latach 1997–2000, a obok niej znajduje się prawosławna kapliczka z 1936. Według przekazu  - jej wnętrze zdobi przywieziona z Rosji w 1918 r. kopia ikony Matki Boskiej Kazańskiej. Kapliczka i cerkiew są zamknięte. Oglądam je jedynie z zewnątrz.


Dojeżdżam do Hanny. To bardzo atrakcyjna miejscowość. Już niedługo stanie się celem mojej wycieczki. A dziś oglądam zabytkowy kościół z innej perspektywy - od zaplecza :)


Nieopodal odkryłam interesujący mural. Rzeka Bug musiała dawniej stanowić ważny szlak komunikacyjny i być istotnym źródłem zarobku mieszkańców. 


Z Hanny do Włodawy jadę szlakiem Green Velo. Wiatr mi pomaga. Nie jadę, a pędzę!  
Dojeżdżam do Włodawy - Miasta 3 Kultur. 
Początki Włodawy sięgają średniowiecza. Prawdopodobnie istniała już wówczas osada obronna. Pierwsze pisemne wzmianki o Włodawie można odnaleźć w Kronice Halicko-Wołyńskiej. W połowie XV wieku Włodawa została włączona do Wielkiego Księstwa Litewskiego, a rzeka Włodawka oddzielała ziemie Korony od Litwy. W 1475 r. Włodawa dostaje się we władanie  litewskiego rodu Sanguszków, a 60 lat później gród otrzymuje prawa miejskie. Do miasteczka zaczynają napływać Żydzi. Pod koniec XVI w. nowym panem ziem włodawskich zostaje Andrzej Leszczyński, wojewoda brzesko-kujawski. Jesienią 1648 r. dzicz kozacka Chmielnickiego pali miasto i morduje większość mieszkańców, a dziewięć lat później podobnego barbarzyństwa dopuszczają się wojska szwedzkie. W XVII wieku nowy właściciel Rafał Leszczyński sprzedaje miasto Ludwikowi Konstantemu Pociejowi, późniejszemu hetmanowi polnemu litewskiemu. Nowy właściciel sprowadza do Włodawy ojców Paulinów, którym funduje klasztor jako votum dziękczynne za uratowanie życia. Miasto zmienia właścicieli jeszcze kilkakrotnie, by w XIX wieku stać się własnością rządu carskiego.
W okresie międzywojennym Włodawa była miasteczkiem wielonarodowym, w którym współistniały ze sobą trzy religie: katolicyzm, prawosławie i judaizm. Obok siebie żyli: Białorusini, Ukraińcy, Polacy i Żydzi. Oprócz kościoła i cerkwi funkcjonowały dwie synagogi, dom modlitwy, szkoła talmudyczna, rytualna łaźnia i dwa cmentarze żydowskie. Podczas II wojny światowej z ulic miasta zniknęli Żydzi, wywiezieni przez Niemców do obozu zagłady w Sobiborze. Po wojnie, na skutek regulacji granic wysiedlono Białorusinów i Ukraińców, a miasteczko straciło swój wielokulturowy charakter.
Obecnie Włodawa, powraca do swych wielonarodowych i wielowyznaniowych tradycji. W celu upamiętnienia dawnej wielokulturowości Ziemi Włodawskiej organizowany jest coroczny Festiwal Trzech Kultur.

Zaczynam zwiedzanie od kościoła p.w. Św. Ludwika i Klasztoru Paulinów. 

Kościół pw. św. Ludwika został wzniesiony w latach 1739-1752. Wraz z kościołami w Chełmie i Lubartowie należy do grupy późnobarokowych  świątyń ziemi lubelskiej, zaprojektowanych przez Pawła Antoniego Fontanę.  Budowniczym świątyni był Tomasz Rezler. 


Paulini z Jasnej Góry przybyli do Włodawy w 1698 r. Było to możliwe dzięki fundacji właściciela dóbr włodawskich Ludwika Konstantego Pocieja. Pierwotnie zakonnicy mieszkali w pomieszczeniach przy pokalwińskim zborze. Dopiero w latach 1711 – 1718 wybudowano klasztor, którego architektem był Józef Piola.


Kolejnym zabytkiem jest Cerkiew prawosławna p.w. Narodzenia Najświętszej Marii Panny. Byłam tu kilka lat temu - prowadzony był wówczas remont. Obecnie cerkiew jest odrestaurowana.
Pierwszą świątynię unici wybudowali na tym miejscu w 1790 r. Drewniana budowla spaliła się 12 lutego 1813 r. Unici zbudowali nową, również drewnianą. W 1821 r. zaprzestano odprawiania w niej nabożeństw. Dopiero dwadzieścia lat później rozpoczęto prace nad kolejną świątynią. Na wzniesieniu stanęła murowana cerkiew w stylu cerkwi ruskiej, bizantyjsko–klasycystycznej. Cerkiew ponownie zaczęła popadać w ruinę i została rozebrana.
Obecną świątynię postawiono według projektu architekta Wiktora Syczowa w latach 1893-1895. Po wysiedleniu Ukraińców w 1946 r. została zamknięta na 10 lat. Nabożeństwa ponownie zaczęto odprawiać dopiero w 1956 roku.


W sąsiedztwie cerkwi znajduje się budynek klasycystycznej plebanii. Plebanię wybudowano w latach 1846-1850. 


Kolejny zabytek to „Czworobok”. Położony jest w centrum miasta. Budynek powstał w XVIII wieku i mieścił kramy oraz jatki. „Czworobok” jest obiektem późnobarokowym, zbudowanym na planie kwadratu, ma spory dziedziniec, na który prowadzą dwie bramy wjazdowe ulokowane na osi wschód – zachód.
Jest to unikalny przykład architektury użytkowej, która doskonale wpisywała się w zabudowania rynku. Główny plac miasta otoczony był kamieniczkami – piętrowymi oraz parterowymi. 



Według lokalnej tradycji, to właśnie na dziedzińcu „Czworoboku” Michał Wołodyjowski miał pojedynkować się z Bohunem.
Włodawa naprawdę zaistniała na kartach Trylogii. W XXI rozdziale drugiego tomu „Ogniem i mieczem” to właśnie w tym mieście Rzędzian spotyka leczącego rany Bohuna i wkrada się w jego łaski.


Jadę pod Pomnik Tadeusza Kościuszki. Ma on formę wysokiego, strzelistego obelisku – na jego szczycie umieszczono orła z rozpostartymi skrzydłami. Oprócz tego na cokole przymocowano mosiężną plakietkę z popiersiem Kościuszki i napisem „Naczelnikowi Rodacy".



Ostatnim przystankiem na trasie mojej wycieczki jest zespół synagogalny. W skład kompleksu wchodzą: Wielka Synagoga, Mała Synagoga i dom pokahalny.

Wybudowana w latach 1764-1774 w stylu późnego baroku Wielka Synagoga została sfinansowana przez gminę żydowską, oraz ówczesnych właścicieli Włodawy – Czartoryskich. Synagoga spłonęła podczas I wojny światowej. Odbudowana w okresie międzywojennym, podczas kolejnej została zdewastowana i do 1970 r. służyła jako magazyn. W latach 80 przeprowadzono remont obiektu i od 1983 r. w synagodze mieści się Muzeum Pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego, ze stałą wystawą poświęconą historii i kulturze polskich Żydów. Dzisiaj muzeum było zamknięte. 
Obok Synagogi Wielkiej znajduje się Synagoga Mała. Zbudowana w drugiej połowie XVIII w., pełniła funkcje dodatkowej bożnicy oraz szkoły talmudycznej. Uszkodzona podczas I wojny została wyremontowana w okresie międzywojennym. W czasie okupacji Niemcy urządzili w niej magazyn i sklep, a po zakończeniu II wojny budynek pełnił funkcję kina, następnie magazynu Gminnej Spółdzielni. W 1983 r. synagogę przejęło Muzeum Pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego, które przeprowadziło prace remontowe.




Dom pokahalny został zbudowany w 1928 r. Pełnił funkcję administracyjną. Znajdowała się tutaj biblioteka, a swoją siedzibę miały Zarząd Gminy Żydowskiej i inne organizacje żydowskie, np. Stowarzyszenie Psalmowe. W czasie II wojny światowej Niemcy zdewastowali budynek. Po wojnie znajdowały się w nim kolejno: Komitet Powiatowy PPR, Powiatowy Związek Gminnych Spółdzielni i sklep wielobranżowy. W 1983 r., jak poprzednie obiekty, został przejęty przez Muzeum Pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego i wykorzystywany jest jako pomieszczenia biurowe oraz magazynowe.


Moja wycieczka powoli dobiega końca. Zostało już tylko dojechać do domu. 

Zachód słońca nad ścieżką przy wojewódzkiej :)


Kategoria Wycieczki, Ciekawa Lubelszczyzna


komentarze
Basik
| 23:19 piątek, 10 kwietnia 2026 | linkuj Dziękuję miłym komentatorom :)
Jorg
| 22:09 poniedziałek, 30 marca 2026 | linkuj Piękna wycieczka! Wspaniała relacja!
Basik
| 23:37 niedziela, 29 marca 2026 | linkuj Na wycieczki jeżdżę na lekko :) Zabrałam jedynie, a może aż: kanapkę, picie, aparat, telefon, garmina i licznik, który zastrajkował :)
mallutky
| 22:53 niedziela, 29 marca 2026 | linkuj Ładne okolice
Lichy
| 22:43 niedziela, 29 marca 2026 | linkuj Ale trasa! Ale relacja! Miałaś tak mało rzeczy ze sobą? Tylko tyle co widać na rowerze?
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa erwow
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]