Basik prowadzi tutaj blog rowerowy

Khor Virap, Garni, Geghard

  • Sprzęt Scott
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 4 września 2026 | dodano: 01.11.2026

Pierwszego dnia spacerując ulicami Erywania natknęliśmy się na auta obwieszone plakatami z ofertami jednodniowych wycieczek po okolicy. Nasze doświadczenie komunikacyjno-rowerowe na trasie lotnisko-hostel podpowiadało, że warto rozważyć takie rozwiązanie. Zależało nam przede wszystkim na zwiedzeniu monastyru Geghard. Następnego dnia wybraliśmy jedną z ofert, zarezerwowaliśmy trzy miejsca na 4 września, wpłaciliśmy zaliczkę i pozostało tylko czekać na wyjazd. 
Punktualnie o godz. 10.00 stawiamy się na miejsce zbiórki. Oprócz nas są jeszcze trzy osoby. Zwiedzimy dwa Monastery - Khor Virap i Geghard oraz helleńską świątynię w Garni.
Zaczynamy od Monasteru Khor Virap. Za wycieczkę zapłaciliśmy po 80 dram od osoby, tj. po około 80 zł.



Monaster Khor Virap jest symbolem armeńskiego dziedzictwa duchowego i jednym z najbardziej czczonych miejsc pielgrzymkowych. Leży na równinie Araratu i oferuje widoki na Górę Ararat - symbol Armenii i wszystkich Ormian. Z Khor Virap do szczytu jest zaledwie 30 km. Ararat obecnie znajduje się na terenie Turcji. W wyniku działań zbrojnych w czasie I wojny światowej, Armenia straciła znaczną część swojego terytorium, między innymi także tę legendarną górę, na której zboczach podobno osiadła legendarna Arka Noego po Potopie. 
Początki Khor Virap sięgają IV wieku, kiedy król Trdat III uczynił chrześcijaństwo religią państwową. Klasztor odegrał kluczową rolę w nawróceniu narodu dzięki związkom ze św. Grzegorzem Oświecicielem, który został uwięziony w głębokiej jamie na terenie kompleksu na 13 lat przez króla Trdata III. Król uwolnił św. Grzegorza i przyjął chrześcijaństwo po tym, jak święty uleczył go z tajemniczej choroby.







Kolejną atrakcją jest świątynia w Garni. Zanim jednak tam dojedziemy zatrzymujemy się na punkcie widokowym na Zbiornik Azat. To najbardziej fotogeniczne miejsce na szlaku dzisiejszej wycieczki.

Zbiornik Azat to sztuczne jezioro na rzece Azat, zbudowane w 1976 r. w celu nawadniania doliny Ararat. Wyglądem przypomina górskie jezioro z jasnoturkusową taflą wody. Widok jest niesamowity, aż nie sposób oderwać wzroku.
Drogą pełną krętych podjazdów i zjazdów dojeżdżamy do Garni - wioski znanej z helleńskiej świątyni, zrekonstruowanej w latach 1969-1975 z oryginalnego budulca. Jest to jedyna klasyczna budowla w całej Armenii, gdyż po przyjęciu chrześcijaństwa w 301 r. pogańskie świątynie rozbierano na materiał budowlany, a posągi bóstw szły na gruz. Świątynię wzniesiono  w 76 n.e. Była poświęcona bogini słońca Mithrze. 




Jedziemy malowniczym wąwozem rzeki Azat. Czeka na nas kolejna atrakcja - Symfonia Kamieni.

Ta niesamowita formacja skalna nazywana jest również skalnymi organami. Jest to w pełni naturalny twór, składa się z ogromnych, sześciokątnych i pięciokątnych kolumn bazaltowych, sięgających niemal 50 metrów wysokości. Uformowane na skutek zapadania skał wulkanicznych, skalne organy są chronionym pomnikiem przyrody. Ich niezwykła symetria oraz pionowe, ułożenie sprawiają, że wyglądają prawie jak dzieło ludzkich rąk.


Ostatnim odwiedzonym miejscem jest Geghard - klasztor wciśnięty w skalne ściany doliny Azat (wpisany na listę  Światowego Dziedzictwa UNESCO). 

Założony w IV wieku przez św. Grzegorza Oświeciciela, klasztor Geghard pierwotnie nosił nazwę Ayrivank, czyli „Klasztor Jaskiniowy”. Miejsce zyskało swoją obecną nazwę po przechowywaniu włóczni, która rzekomo przebiła bok Chrystusa podczas ukrzyżowania. Przez wieki klasztor był ważnym ośrodkiem pielgrzymkowym i sztuki sakralnej.
Unikalna architektura klasztoru Geghard płynnie wtapia się w otaczający krajobraz. Częściowo wyrzeźbiony w skale kompleks obejmuje jaskinne kościoły, kaplice i cele klasztorne. Główny kościół z XIII wieku jest świadectwem średniowiecznego ormiańskiego budownictwa — jego ściany zdobią misternie rzeźbione khachkary (kamienne krzyże) i kamienne ornamenty.






Wracając do Erywania zatrzymujemy się na punkcie widokowym, aby po raz ostatni nacieszyć oczy pięknym widokiem równiny Araratu.


A do hostelu wracamy "skrótem" Aleją Północną. Powiało wielkim światem - szeroki deptak, nowoczesne wielopiętrowe budynki pełne sklepów i kawiarni. 


A za rogiem - samo życie :) Oto Erywań - miasto kontrastów. 


Kategoria Armenia i Gruzja 2026 r.


komentarze
Lichy
| 19:56 poniedziałek, 2 listopada 2026 | linkuj Ile wspomnień można mieć za jedne 80 złotych. Wspaniała fotorelacja!
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa razpr
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]