Maj, 2026
| Dystans całkowity: | 496.05 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 18:13 |
| Średnia prędkość: | 23.33 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 41.14 km/h |
| Liczba aktywności: | 5 |
| Średnio na aktywność: | 99.21 km i 4h 33m |
| Więcej statystyk | |
Kolejny dzień
-
DST
66.82km
-
Czas
03:21
-
VAVG
19.95km/h
-
VMAX
40.50km/h
-
Temperatura
24.0°C
-
Sprzęt Giant
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kolejny pogodny dzień. Do pracy pojechałam rowerem. Pięknie kwitną kasztany. 
Aleja Tomasza Hopfera
Po pracy wróciłam do domu rowerowymi skrótami. Zajrzałam nad Wisłę. 
Rezerwat Ławice Kiełpińskie
Mural na kamienicy Braci Jabłkowskich
-
DST
71.07km
-
Temperatura
26.0°C
-
Sprzęt Giant
-
Aktywność Jazda na rowerze
Warszawa dostała mowy mural na dziedzińcu zabytkowej Kamienicy Braci Jabłkowskich przy ul. Chmielnej 21. 
Inspiracją były warszawskie pocztówki z ubiegłego stulecia pokazujące "Warszawę przyszłości". Inwestorem był Dom Towarowy Bracia Jabłkowscy, pomysłodawcą i autorem projektu - architekt Piotr Glegoła. Pocztówki, na wzór których powstała koncepcja, użyczył Łukasz Żak. Za realizację odpowiadało Good Looking Studio. Oficjalna inauguracja muralu odbędzie się 9 maja 2026 r. o godz. 18.00. Internet oszalał na jego punkcie.
Muszę to zobaczyć!
Do pracy pojechałam rowerem z mocnym postanowieniem, że w drodze powrotnej zatrzymam się na Chmielnej 21 :)





Mural prezentuje się niesamowicie! Tramwaj wręcz wyjeżdża ze ściany! Warszawa ma nową atrakcję.
A do domu wróciłam rowerowymi skrótami :)
Kategoria Praca w stolicy
Majówka nad jeziorem
-
DST
80.71km
-
Czas
03:24
-
VAVG
23.74km/h
-
VMAX
37.81km/h
-
Temperatura
23.0°C
-
Sprzęt Specialized
-
Aktywność Jazda na rowerze
Po południu, niespiesznie pojechałam nad Jezioro Białe do Białki. Dzikich tłumów nie było, ale ruch w gastronomii spory :) Byli również amatorzy plażowania, a niektórzy nawet zamoczyli nogi w wodzie.
Nareszcie położyli nowy asfalt przed Białką. Droga była koszmarna, dziura, łata, kolejna łata. Teraz jest nawet ścieżka - prawdziwa rowerowa autostrada - aż na +- 6 km :)
Nie tylko ja wybrałam się nad jezioro rowerem :)
Moda na parawany zawitała nad nasze miejscowe jezioro :)
I tak jadąc rowerowymi skrótami wyszło całkiem fajne kółeczko.
Kategoria Trening
Dwójka z przodu licznika :)
-
DST
53.93km
-
Czas
02:08
-
VAVG
25.28km/h
-
VMAX
37.02km/h
-
Temperatura
20.0°C
-
Sprzęt Specialized
-
Aktywność Jazda na rowerze
Ogarnęłam domowe obowiązki i około godz. 18.00 pogoniłam na rower.
I tak na moim liczniku pojawiła się kolejna cyfra - 2000 km przejechane!
Kategoria Trening
Janów Podlaski
-
DST
223.52km
-
Czas
09:20
-
VAVG
23.95km/h
-
VMAX
41.14km/h
-
Temperatura
16.0°C
-
Sprzęt Specialized
-
Aktywność Jazda na rowerze
Na majówkę zaplanowałam kolejną wycieczkę z cyklu Ciekawa Lubelszczyzna. Dzisiaj jadę do najstarszej w Polsce państwowej Stadniny Koni w Janowie Podlaskim. 
Wstaję prawie skoro świt. Toaleta, śniadanie, kanapki na drogę i jestem gotowa. Z domu wyjeżdżam o godz. 7.10. Nie spieszę się, mam do dyspozycji cały dzień, a do tego nie chcę, aby teraźniejszość zbyt szybko stała się przeszłością. Trasę poprowadziłam drogami, którymi jeszcze nie jechałam, a także dobrze mi znanymi. 
Wohyń
Ostrówki 
Międzyrzec Podlaski
Do Międzyrzeca Podlaskiego jadę znaną mi trasą. Przez Międzyrzec prowadziły moje wycieczki do Drohiczyna, Grabarki, a także do Janowa Podlaskiego, przy czym dotąd w Międzyrzecu wjeżdżałam na drogę krajową nr 19. Dzisiaj nie wjeżdżam na 19, jadę bocznymi drogami w kierunku Łosic przez Zaścianki, Manie, Zasiadki, Huszlew, Zienie. W Łuzkach wjeżdżam na drogę nr 698 - ona poprowadzi mnie do samego Janowa Podlaskiego. 
Ukwiecona droga między Rudką, a Starą Kornicą
Stara Kornica
Konstantynów
Wjazd do Janowa Podlaskiego - koszmarny. Droga jest remontowana, ruch wahadłowy jednym pasem.
Na miejscu jestem po godz. 11.30. Gdy byłam tu pierwszy raz około 8-9 lat temu, wstęp do stadniny był bezpłatny. Teraz kupuję bilet.
Stadnina specjalizuje się w hodowli koni krwi arabskiej i półkrwi angloarabskiej. Odbywa się tu coroczna aukcja koni - Pride of Poland, która przyciąga hodowców i wystawców z kraju i z zagranicy.
A tak prezentują się skarby stadniny w Janowie Podlaskim :)








Stadnina w Janowie Podlaskim działa nieprzerwanie od ponad 200 lat, zachowując historyczne zabudowania. Postała w 1817 r. Car Aleksander I zaaprobował wniosek Rady Administracyjnej Królestwa Kongresowego o utworzenie rządowego stada koni. Organizację stadniny powierzono Aleksandrowi hr. Potockiemu i przekazano na ten cel tereny dawnego majątku biskupów łuckich. Pierwsza partia koni dotarła do Janowa w grudniu 1817 r. W celu uzupełnienia stada dokonywano licznych zakupów, zarówno w kraju – od Potockich, Rzewuskich, jak i zagranicą – głównie w Anglii. Trzon stada tworzyły konie pełnej krwi angielskiej, arabskie, perskie, tureckie, duńskie, meklemburskie, kaukaskie i neapolitańskie.
Budynek administracyjny
połączone Stajnie Woroncowska i Wyścigowa wybudowane w 1885 r., wg projektu rosyjskiego architekta Pawła Suzora 
Stajnia Woroncowska 
Stajnia Czołowa - pierwsza murowana stajnia wybudowana w 1841 r. wg projektu Henryka Marconiego
Stajnia Zegarowa - wybudowana w 1848 r. wg projektu Henryka Marconiego
Hala Ujeżdżeniowa (mieści się tu również restauracja)
drewniane Stajnie Prywatne wybudowane na początku XX wieku

Zajrzałam też do stajni :)

W stadninie można miło spędzić majówkę. Najbardziej zadowoloną grupę stanowią dzieci. Maluch mają wielką radość głaskając koniki, starsi natomiast korzystają z przejażdżki bryczką.
A ja przed powrotną drogą skorzystałam z obiadu :) Ziemniaczana babka z sosem grzybowym, a na deser ciasto "Marcinek" i herbata z cytryną smakowały wybornie :)

Restauracja

wnętrze restauracji (Hali Ujeżdżeniowej)

wnętrze restauracji (Hali Ujeżdżeniowej)
Moja wycieczka powoli dobiega końca. Zatrzymuję się na chwilę w centrum Janowa Podlaskiego.

Pozostało już tylko wrócić do domu.

Gdzieś na trasie :)
Kategoria Rekordy, Wycieczki, Ciekawa Lubelszczyzna






