Basik prowadzi tutaj blog rowerowy

Wpisy archiwalne w kategorii

Trening

Dystans całkowity:12721.98 km (w terenie 5.00 km; 0.04%)
Czas w ruchu:502:28
Średnia prędkość:24.98 km/h
Maksymalna prędkość:50.93 km/h
Liczba aktywności:177
Średnio na aktywność:71.88 km i 2h 53m
Więcej statystyk

Niedzielny spacer

  • DST 115.95km
  • Czas 04:19
  • VAVG 26.86km/h
  • VMAX 35.85km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • Sprzęt Specialized
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 10 maja 2026 | dodano: 10.05.2026

Błękitne niebo o poranku zwiastowało pogodny dzień. Na godz. 16.00 zaplanowana była rodzinna uroczystość, a że dzisiaj nie gotowałam obiadu - po późnym śniadaniu pogoniłam na rower :)
Z domu wyjechałam przed godz. 10.00. Zaplanowałam kółeczko przez "rogatki" Wisznic. Rowerowymi skrótami - przez dwie Branice, Wohyń, Zbulitów dojechałam do drogi nr 63. Warunki do jazdy były idealne - ciepło, ale nie gorąco, ruch na drodze niewielki. Nic tylko pomykać. Przed Wisznicami odbiłam w swoją wojewódzką nr 815. Pozostało tylko wrócić do domu :)


Kategoria Trening

Uciekająca rowerzystka

  • DST 66.68km
  • Czas 02:37
  • VAVG 25.48km/h
  • VMAX 31.93km/h
  • Temperatura 13.0°C
  • Sprzęt Specialized
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 9 maja 2026 | dodano: 10.05.2026

Przyszła sobota. Zakupy, obiad, sprzątanie, pranie... Wiadomo, wypada nadrobić zaległości w domowych obowiązkach. I tak do późnego popołudnia :) Do godz. 17.30 ogarnęłam wszystko i pogoniłam na rower. Matka natura ulitowała się nad zapracowaną rowerzystką - po południu zdecydowanie się ociepliło, termometr na moim liczniku wskazywał aż 13 stopni na plusie! Wykręciłam kółeczko "dookoła komina" z akcentem na komin, czyli nie za daleko od domu.
Jadę, a dookoła sielskie widoki - pola tu, pola tam, tam las, a tam dwa psy!!! Było za sielsko!!! Kto mnie zna, to wie, że panicznie boję się psów.
Przed Dębową Kłodą zauważyłam dwa psy, maści żółtej, średniej wielkości. Nie wyglądały na przyjaciół rowerzystów. Moje przypuszczenia niestety sprawdziły się. Psy biegły w moją stronę z głośnym szczekaniem. Rozpędziłam się, licząc, że nie pogonią za mną. Mój plan nie powiódł się. Psy dobiegły do mnie. Jeden atakował z lewej, drugi z prawej strony. Wypięłam buty z pedałów i tak się toczyłam z podniesionymi nogami, krzycząc przy tym w niebogłosy :) Widok pewnie był przedni, a do tego te efekty dźwiękowe :) W pewnym momencie psy uznały, że wystarczająco mnie przestraszyły i przestały doskakiwać do moich nóg. Wpięłam buty i pogoniłam niczym filmowa uciekająca panna młoda :) Po tej przygodzie będę miała stresa jadąc tą drogą.


Kategoria Trening

Majówka nad jeziorem

  • DST 80.71km
  • Czas 03:24
  • VAVG 23.74km/h
  • VMAX 37.81km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • Sprzęt Specialized
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 3 maja 2026 | dodano: 03.05.2026

Po południu, niespiesznie pojechałam nad Jezioro Białe do Białki. Dzikich tłumów nie było, ale ruch w gastronomii spory :) Byli również amatorzy plażowania, a niektórzy nawet zamoczyli nogi w wodzie.


Nareszcie położyli nowy asfalt przed Białką. Droga była koszmarna, dziura, łata, kolejna łata. Teraz jest nawet ścieżka - prawdziwa rowerowa autostrada - aż na +- 6 km :)


Nie tylko ja wybrałam się nad jezioro rowerem :)

 
Moda na parawany zawitała nad nasze miejscowe jezioro :)

I tak jadąc rowerowymi skrótami wyszło całkiem fajne kółeczko.


Kategoria Trening

Dwójka z przodu licznika :)

  • DST 53.93km
  • Czas 02:08
  • VAVG 25.28km/h
  • VMAX 37.02km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Sprzęt Specialized
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 2 maja 2026 | dodano: 03.05.2026

Ogarnęłam domowe obowiązki i około godz. 18.00 pogoniłam na rower.

I tak na moim liczniku pojawiła się kolejna cyfra - 2000 km przejechane!


Kategoria Trening

Wiatr, nostalgia i żurawie :)

  • DST 52.15km
  • Czas 02:13
  • VAVG 23.53km/h
  • VMAX 37.22km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Sprzęt Specialized
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 26 kwietnia 2026 | dodano: 28.04.2026

Prognozy na niedzielę nie napawały optymizmem. Zgodnie z zapowiedziami przy silnych porywach wiatru miał przelotnie padać deszcz ze śniegiem. Poranek był pogodny, ale zimnica - okrutna. Wiało - w porywach do 70 km/h. Sprawdziłam w aplikacji - około godz. 18.00 wiatr miał się ciut uspokoić. Niestety prognozy sprawdziły się. Nie pozostało mi nic innego, jak czekać do godz. 18.00.
Zbliżała się rowerowa pora. Do domu wrócił Starszy. Z tym swoim uśmieszkiem zakomunikował, że widział "dwóch czubków na rowerach". Ja na to - zaraz zobaczysz trzeciego czubka :) Konsternacja...
Chyba nie wybierasz się na rower w TAKĄ pogodę?! - niedowierzał.
A właśnie się wybieram - zakomunikowałam z tym swoim uśmieszkiem :)
W drodze ogarnęła mnie nostalgia. Zatrzymałam się przed budynkiem mego liceum. Wspomnienia ożyły. Liceum mieściło się w dworze Czetwertyńskich w Milanowie. Dwór został prawdopodobnie sprzedany Caritas Diecezji Siedleckiej. Lokalne media informowały w 2023 r. o planach remontu i zaadaptowania rezydencji na cele kulturalno-oświatowe. Jednak nic nie wskazuje, aby były prowadzone jakiekolwiek prace remontowe. 




Ruszyłam dalej. Dojechałam do ścieżki. 

 Jakież było moje zdziwienie, kiedy usłyszałam "krzyk" kormoranów. Byłam pewna, że coś mi się przesłyszało. W moich rodzinnych stronach nigdy nie widziałam kormoranów. 

Kormorany spacerowały po polu, po czym wzbiły się i odleciały. 


Pojechałam dalej. Wiało okrutnie. Na ścieżce nie mijałam żadnego rowerzysty. Zrobiłam zawrotko/nawrotkę. Pozostało tylko wrócić do domu.
Ps.
Ornitologiem to ja nie będę. Żurawie rozpoznałam jako kormorany :)To pewnie przez tą wietrzną nostalgię :)


Kategoria Trening

Jak zwał, tak zwał

  • DST 54.99km
  • Czas 02:15
  • VAVG 24.44km/h
  • VMAX 37.80km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Sprzęt Specialized
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 25 kwietnia 2026 | dodano: 28.04.2026

Niektórzy takie kółeczka nazywają "Dookoła komina". Jak zwał, tak zwał. Przyszła sobota i po ogarnięciu domowych obowiązków wypadałoby ciut popedałować. W ten sposób przed godz. 18.00 pogoniłam na rower - dookoła komina. Chciałam również sprawdzić, jak wieje :) Pierwsze 7 km - ok, wiatr w plecy - rower sam jedzie. Kolejne z bocznym wiatrem - jak zawiało, to nie ok - rower spycha do środka jezdni. Zatem - najbezpieczniej na ścieżce przy wojewódzkiej, najwyżej mnie zwieje do rowu, a nie pod samochód :) I tak po iluś km z wiatrem prosto w twarz, zrobiłam nawrotko/zawrotkę i było bardzo OK :)


Kategoria Trening

A jednak :)

  • DST 50.43km
  • Czas 01:54
  • VAVG 26.54km/h
  • VMAX 40.35km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Sprzęt Specialized
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 10 kwietnia 2026 | dodano: 10.04.2026

Zatęskniłam za "swoją" ścieżką przy wojewódzkiej!!! Niemożliwe!!! A jednak ;)
Dzisiaj nareszcie rozpogodziło się. Poranek był rześki, ale im bliżej południa, tym więcej stopni na plusie. Ugotowałam obiad i pogoniłam na rower. I gdzie pogoniłam?! Na ścieżkę przy wojewódzkiej. Niemożliwe!? A jednak!

Mój świąteczny urlop powoli zbliża się do końca. Wracam na chwilę do Warszawy i kolejny urlop :) Zanim jednak wrócę do pracy poganiam tu i tam :) Piękna chwilo trwaj :))))


Kategoria Trening

Bocianowo

  • DST 52.56km
  • Czas 02:05
  • VAVG 25.23km/h
  • VMAX 32.71km/h
  • Temperatura 4.0°C
  • Sprzęt Specialized
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 9 kwietnia 2026 | dodano: 09.04.2026

Pochmurny poranek nie zwiastował pogodnego dnia. Przestało wiać, ale zimnica wciąż się utrzymuje. Do tego przelotnie sypało białą kaszą. Cóż... Pogoniłam na rower w poszukiwaniu wiosennych klimatów :) Byłam ciekawa, czy do Tyśmienicy wróciły bociany.

Kilka lat temu (a może kilkanaście lat temu) przy okazji remontu trakcji elektrycznej, na słupach zamocowano szkielety bocianich gniazd. Od tego czasu bociany zagościły we wsi. Praktycznie wszystkie gniazda zostały zasiedlone. Dawniej przejeżdżałam przez Tyśmienicę goniąc na moją leśną ścieżkę. Z przyjemnością obserwowałam bocianie rodziny. Dawno tamtędy nie jechałam. 
Niestety zaszły zmiany na gorsze. Po wjeździe do miejscowości zauważyłam puste gniazda, jedno, drugie, trzecie...
    

aż w końcu... Jest bociania rodzina :)

Kolejne gniazdo było puste, ale następne już zasiedlone :) Bociany wróciły, nie wszystkie rodziny, ale są i to jest najważniejsze! 


Kategoria Trening

:)

  • DST 51.40km
  • Czas 02:13
  • VAVG 23.19km/h
  • Sprzęt Specialized
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 4 kwietnia 2026 | dodano: 04.04.2026

Po godz. 16.00 pogoniłam na rower. Tak tylko, aby posiłować się z wiatrem, bo kto upartemu zabroni :) Wykręciłam kółeczko przez ścieżkę przy wojewódzkiej. 
W lesie totalny wysyp zawilców :)
 

A to już nasze lokalne wiatraki :)


Wkrótce Wielkanoc :) Radosnego Alleluja :)


Kategoria Trening

Jedynka z przodu licznika!

  • DST 90.67km
  • Czas 03:40
  • VAVG 24.73km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Sprzęt Specialized
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 30 marca 2026 | dodano: 30.03.2026

Dziś byłam w domu na zdalnej. Słońce prowokowało do wyjścia na rower. Do pierwszego tysiączka w tym sezonie pozostało tylko i aż 90 km. Podjęłam wyzwanie i po pracy pogoniłam na rower :) 

Spec na zawilcowej polanie :)




Kościół św. Anny w Wohyniu. Budowla w stylu eklektycznym z cechami baroku i neoklasycyzmu. Pierwotny drewniany kościół uległ pożarowi w 1794 r. Obecny kościół parafialny został wybudowany w latach 1837-1854. 


Zapada zmierzch. Do domu pozostało jedynie +- 8 km :)


Dojechałam :) Czas brutto - 03:40 - to chyba całkiem dobry wynik, zważywszy, że zrobiłam przystanki na sesję zdjęciową :)


Pierwszy tysiączek przejechany!!!


Kategoria Trening