Basik prowadzi tutaj blog rowerowy

Jesienna setka

  • DST 102.82km
  • Czas 04:23
  • VAVG 23.46km/h
  • VMAX 35.00km/h
  • Sprzęt Scott
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 20 września 2014 | dodano: 20.09.2014

Dzisiejsza setka była pierwszą jesienną setką w tym sezonie. Wprawdzie mamy jeszcze kalendarzowe lato, ale dzisiejszy dzień był bardzo jesienny - pochmurno, mgliście  - szaro buro, a do tego rano padał przelotnie drobny deszcz. Aby móc wyrwać się na rower wstałam o godz. 4.30. Obowiązki rodzinno-domowe przede wszystkim. Do godz. 14.00 uporałam się ze wszystkim, łącznie z upieczeniem trzech ciast :) i pognałam na rower :)))))
Zrobiłam trasę treningowego kółeczka z przed Rudawskiej Wyrypy. Dawno nie jechałam tą "pierwotną trasą", bo ostatnio eksperymentuję z kółeczkami. A dzisiaj było standardowo - stawy, rundka nad jeziorem Białym, Ostrów Lubelski i dom :)


Kategoria Po pracy

Czasówka :)

  • DST 41.29km
  • Czas 01:37
  • VAVG 25.54km/h
  • VMAX 31.50km/h
  • Sprzęt Scott
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 19 września 2014 | dodano: 19.09.2014

Wyskoczyłam na rower, aby ot tak popedałować po pracowitym dniu, aby się nacieszyć:) Po powrocie okazało się, że połączyłam przyjemne z pożytecznym - wykręciłam średnią powyżej 25 km/h, jak za dobrych wakacyjnych czasów :)


Kategoria Po pracy

Ósemeczka z przodu

  • DST 60.69km
  • Czas 02:37
  • VAVG 23.19km/h
  • VMAX 33.60km/h
  • Sprzęt Scott
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 18 września 2014 | dodano: 18.09.2014

Kolejny tysiączek w tym sezonie! Ależ fajnie!!! :)))


Kategoria Po pracy

Wieczorny spacer

  • DST 34.31km
  • Czas 01:31
  • VAVG 22.62km/h
  • Sprzęt Scott
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 17 września 2014 | dodano: 17.09.2014

Choć na chwilę, choć na moment, choć na wieczorny spacer....


Kategoria Po pracy

Zwiastuny jesieni

  • DST 60.07km
  • Czas 02:29
  • VAVG 24.19km/h
  • VMAX 34.70km/h
  • Sprzęt Scott
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 16 września 2014 | dodano: 16.09.2014

Po powrocie z pracy uciekłam na rower :) Popołudnie było jakby letnie - słońce, błękitne niebo, a jednak... Porywisty wiatr i szybko zapadający zmrok zwiastują jesień.....


Kategoria Po pracy

:)

  • DST 41.27km
  • Czas 01:43
  • VAVG 24.04km/h
  • VMAX 31.60km/h
  • Sprzęt Scott
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 15 września 2014 | dodano: 15.09.2014


Kategoria Po pracy

Ósma rocznica

  • DST 102.07km
  • Czas 04:20
  • VAVG 23.55km/h
  • VMAX 36.40km/h
  • Sprzęt Scott
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 14 września 2014 | dodano: 14.09.2014

Dzisiaj mija ósma rocznica mojej pierwszej setki. Pamiętam ten dzień, jakby to było wczoraj... Ależ to było wyzwanie! Sto kilometrów!
Jakaż byłam z siebie dumna. Setkę pokonałam na początku tygodnia, we wtorek lub środę, a w niedzielę zmierzyłam się z dystansem 120 km. W tym czasie jechał nasz rodzimy tour i najkrótszy etap liczył właśnie 120 km. Chciałam być, jak ci wspaniali kolarze :) Dałam radę, zrobiłam 120 km! Jakaż byłam z siebie dumna!
Mój wyczyn pilotował kolega, ten od magicznej średniej 30 km/h. Rzucił hasło, że jedzie na 150 km, skoro ja przejechałam 120 km. Oczywiście pojechaliśmy razem :) Było to w sobotę, siedem dni po moich 120 km. Kolega dał radę, mój rower również, ja psychicznie również, ale niestety wysiadły mi kolana jeszcze grubo przed setką. Ból był okropny, jakby ktoś wbijał w kolana cienkie i długie gwoździe. Jak jechałam, to myślałam, że nie będę w stanie zejść z roweru, a jak się już zatrzymałam, to myślałam, że nie będę w stanie wsiąść na rower... Jechałam za kolegą, raz odjeżdżał dalej, raz się zbliżałam do niego. O swojej niedyspozycji nic nie powiedziałam, nie dałam po sobie poznać, że bolą mnie kolana. Zapewne moja niedyspozycja była spowodowana zbytnim wysiłkiem w tak krótkim czasie, gdyż jeździłam "czynnie" dopiero od wiosny i nie na takie dystanse, a po drugie miałam z pewnością źle ustawione siodełko. Ból kolan ustąpił po kilku dniach. Dopiero po pewnym czasie przyznałam się koledze, że część trasy przejechałam z "gwoźdźmi w kolanach". Był zaskoczony tym, że nie narzekałam na trasie i nic nie dałam po sobie poznać :)
Dzisiaj setka to dla mnie dystans treningowy. Od pierwszej setki przejechałam mnóstwo setek, ale ta pierwsza była najważniejsza i zawsze będę o niej pamiętać :)


Kategoria Po pracy

Wspominając Pragę

  • DST 101.53km
  • Czas 04:25
  • VAVG 22.99km/h
  • VMAX 34.00km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Sprzęt Scott
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 13 września 2014 | dodano: 13.09.2014

Ostatnie dni urlopu spędziłam z Młodszą w Pradze :) Wracając z Włoch dostałam od niej sms-a z zapytaniem, czy jedziemy do Pragi na babski wypad :) Pomysł był świetny i od razu się zgodziłam. Moja Młodsza zajęła się logistyką, kupiła bilety i zarezerwowała hostel.
Wróciłyśmy dzisiaj rano. Z pomocą moich szybko uporałam się z sobotnimi obowiązkami i mimo nieprzespanej nocy pognałam na rower. Jadąc wspominałam pobyt w Pradze.... Piękne miasto.
Hostel, w którym się zatrzymałyśmy znajduje się w centrum starówki. Na jego dziedzińcu jest włoska pizzeria :)

Spacerom po urokliwych uliczkach nie było końca....


Poszłyśmy oczywiście na Most Karola. Tam tłumy turystów, zapewne, jak zwykle...

A tak wygląda Most Karola z dalszej perspektywy.... I oczywiście wszędzie kafejki, nawet na Wełtawie....

Być w Pradze i nie pójść na Hradczany, byłoby wielkim nietaktem :)




.... a jeszcze większym nietaktem byłoby nie skosztować piwa, knedli i przepysznych trdelników :)

To był bardzo udany babski wypad :)
Tak wspominałam Pragę jadąc na rowerze, że zrobiłam całkiem fajny dystans, choć średnia nie jest zadowalająca, może to "zasługa" praskiego rozleniwienia ;)))


Kategoria Po pracy

Aby się nacieszyć :)

  • DST 71.94km
  • Czas 03:09
  • VAVG 22.84km/h
  • VMAX 31.40km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Sprzęt Scott
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 8 września 2014 | dodano: 08.09.2014

Po wczorajszych dziewięciu godzinach za kierownicą chciałam choć na chwilę wyjść na rower, ot tak, aby się nacieszyć :)
Pognałam na ścieżkę rowerową do lasu. Nie spieszyłam się. Żałuję, że nie zabrałam ze sobą aparatu - na stawach przylegających do ścieżki spotkałam parę łabędzi. Ależ to był uroczy widok :)


Kategoria Po pracy

Kaczawska Wyrypa - Świerzawa 5-6.09.2014r.

  • DST 159.82km
  • Teren 100.00km
  • Czas 11:15
  • VAVG 14.21km/h
  • VMAX 55.80km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Sprzęt Scott
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 5 września 2014 | dodano: 07.09.2014

Tym razem jadę do Świerzawy na Kaczawską Wyrypę.....




Kategoria Maratony