Basik prowadzi tutaj blog rowerowy

......

  • DST 22.73km
  • Czas 01:06
  • VAVG 20.66km/h
  • VMAX 29.00km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 16 czerwca 2013 | dodano: 16.06.2013


Kategoria Po pracy

Prawie jak M...

  • DST 100.69km
  • Czas 04:15
  • VAVG 23.69km/h
  • VMAX 30.00km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 13 czerwca 2013 | dodano: 12.08.2013

Od kilku dni jestem pod dużym wrażeniem nowego rekordu Misiacza. Misiacz wsiadł na rower i ot tak przejechał 360 km :) Wpis na listę jego znajomych zobowiązuje, więc dziś po pracy, wsiadłam na rower i ot tak, prawie jak Misiacz zrobiłam .... kolejną setkę w tym sezonie ;)
Jeszcze raz gratuluję Misiaczowi. Pawle jesteś wielki! Twój rekord jest inspiracją i wyzwaniem dla takich maluczkich rowerzystów, jak ja :))))


Kategoria Po pracy

6 minut :)

  • DST 2.33km
  • Czas 00:06
  • VAVG 23.30km/h
  • VMAX 29.00km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 8 czerwca 2013 | dodano: 12.08.2013

O rowerze mogę tylko pomarzyć... niestety... Ale :) mimochodem nadarzyła się okazja udzielenia pomocy medycznej. Tabletki przeciwbólowe do saszetki i jazda do cioci! Tabletki pomogły, a ja miałam swoje 6 minut na rowerze :)


Kategoria Po pracy

Gonię! Pędzę! Lecę!

  • DST 54.29km
  • Czas 02:17
  • VAVG 23.78km/h
  • VMAX 30.00km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 6 czerwca 2013 | dodano: 12.08.2013

Wracałam z pracy do domu ze stanowczym postanowieniem, że dziś wybieram się na rower, choćby padało, czy czekało ma mnie sto pilnych spraw. Ostatnio tylko gonię, pędzę, lecę. Nawet na Mazury pojechałam w towarzystwie służbowego laptopa, ot samo życie. Po powrocie do domu, jak postanowiłam, tak zrobiłam! Goniłam, pędziłam i leciałam w wydaniu rowerowym. Ot, samo życie :)


Kategoria Po pracy

Co się odwlecze...

  • DST 47.27km
  • Czas 01:55
  • VAVG 24.66km/h
  • VMAX 34.00km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 2 czerwca 2013 | dodano: 12.08.2013

W ubiegłą niedzielę zamiast kółeczka był zygzak, ale co się odwlecze..... i dlatego dzisiaj było kółeczko zgodnie z planami z przed tygodnia.
Czworonożnych spowalniaczy nie spotkałam :)


Kategoria Po pracy

Przedsmak przygody

  • DST 35.00km
  • Teren 30.00km
  • Temperatura 25.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 30 maja 2013 | dodano: 12.08.2013

Kolejne wagary! Tym razem na Mazurach, a dokładnie w Pieckach k. Mikołajek. Jak wagary to oczywiście w wydaniu rowerowym ;)Tym razem zabrałam ze sobą swój rower.
Jak dobrze znowu tu być... Wszystko zaczęło się rok temu... Zauroczyłam się szutrowymi, leśnymi mazurskimi drogami.
Dziś wybraliśmy się na wycieczkę dookoła Jeziora Mokre. Start w Pieckach. Polną drogą biegnąca przez pola i las dojechaliśmy do miejscowości Cierzpięta. Tu zaczęliśmy naszą pętelkę. Jechaliśmy przez Mazurski Park Krajobrazowy Rezerwat Zakręt. Atrakcje były większe niż na Harpaganie. Ścieżka, którą jechaliśmy "usłana" była drzewami powalonymi przez ubiegłoroczną burzę. Rowery w rączki, w górę i przez leżący pień drzewa - jeden, drugi, trzeci... No, może skończyło się na piątym pniu. Zabawy było co nie miara :) W nagrodę zatrzymaliśmy się na urokliwej śluzie pamiętającej czasy przedwojenne. Śluza jest łącznikiem między Jeziorem Mokre, a Jeziorem Krutyńskim. Kolejny przystanek na równie urokliwym pomoście wdzierającym się w głąb jeziora. Mały "skok w bok" i odwiedziliśmy jezioro dystroficzne. Podobno na jego brzegach rośnie rosiczka, ale niestety nie udało mi się jej wypatrzeć :( Cały czas jechaliśmy urokliwą drogą, przechodzącą w dróżkę i ponownie przechodzącą w drogę. Czasem droga biegła wysoką skarpą nad jeziorem. Pięknie, urokliwie, nieziemsko... Przed miejscowością Zgon na moment wyjechaliśmy na drogę asfaltową. Ponownie wjechaliśmy w leśną szutrową drogę i przez Ładny Lasek, Uklankę, Cierzpiętę wróciliśmy do Piecek. W Uklance zatrzymaliśmy się na mostku, by podziwiać mazurski mini wodospad.
To był wyjątkowy dzień i wyjątkowa wycieczka. Pozwoliła poczuć przedsmak letniej przygody. Wracam na Mazury na przełomie lica i sierpnia, by stąd wyruszyć na włóczęgę po Suwalszczyźnie :)
A jutro kajaki i spływ Krutynią :)


Kategoria Dalej od domu

Zygzakiem

  • DST 52.22km
  • Czas 02:13
  • VAVG 23.56km/h
  • VMAX 39.00km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 26 maja 2013 | dodano: 12.08.2013

Po tygodniu bez roweru chciałam pojechać nie za daleko, ale intensywnie - powalczyć o średnią! Po południu wiatr ucichł i rozpogodziło się. Wybrałam przydomowe kółeczko z dystansem około 45 km. Zapowiadało się dobrze. Na pierwszych kilometrach udało się kręcić do 30 km/h, a z małej górki - 39/h. Nagle telefon i ... jak się rozwinęłam to gadałam przez około 10 km. Na 26 km kolejna niespodzianka. Z bocznej drogi na drogę główną, którą jechałam nadrabiając średnią ;) wybiegły dwa czworonożne spowalniacze - owczarek i mały kundelek. Ja boję się psów! Pieski biegły sobie grzecznie, a ja w stosownej odległości jechałam za nimi też grzecznie i bardzo wolno. Cóż mogłam zrobić?! Zmiana planów i powrót do domu tą samą trasą urozmaiconą mnóstwem zakrętów.
Miało być intensywnie i kółeczko, a wyszło jak zwykle i zygzakiem :)


Kategoria Po pracy

Cykloza górą!!!

  • DST 102.31km
  • Czas 04:23
  • VAVG 23.34km/h
  • VMAX 30.00km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 19 maja 2013 | dodano: 12.08.2013

Choruję na dwie przewlekłe i prawdopodobnie nieuleczalne choroby - totalny brak wolnego czasu, zwany również pracoholizmem (od tak dawna, że nie pamiętam od kiedy) i cyklozę (od wiosny 2006 r.). Wczoraj zmógł mnie pracoholizm, ale dziś cykloza była górą! Pogoda sprzyjała - było słonecznie i bezwietrznie. W takich warunkach wirus cyklozy szaleje! Pognał mnie nad jezioro, ale było mu mało, więc... kolejne jezioro. Jeszcze było mu mało! Przetestował nowe trasy. Urokliwe, dużo lasów, mało aut. Tak, dziś cykloza była górą, zmogła mnie doprowadzając do pozytywnie zaskakującej średniej prędkości :)


Kategoria Po pracy

Samotnie

  • DST 56.33km
  • Czas 02:36
  • VAVG 21.67km/h
  • VMAX 37.00km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 17 maja 2013 | dodano: 12.08.2013

Na dzisiejszy rowerowy spacer wybrałam inną trasę przydomowego kółeczka. Pola, lasy... pięknie! Uśmiechniętych Rowerzystów nie spotkałam. Jechałam samotnie walcząc z bocznym wiatrem.


Kategoria Po pracy

W drużynie raźniej!

  • DST 54.22km
  • Czas 02:18
  • VAVG 23.57km/h
  • VMAX 37.00km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 16 maja 2013 | dodano: 12.08.2013

Ależ miałam sympatyczną przygodę :) Nie mając zbyt dużo czasu na rower wybrałam wczorajszą trasę, takie małe przydomowe kółeczko. Po pokonaniu dystansu około 30 km minęłam dwóch rowerzystów jadących na szosówkach w przeciwnym kierunku. Wymieniliśmy uśmiechy. I gdy tak sobie jechałam w swoim terenowym tempie doścignęli mnie ci Uśmiechnięci Rowerzyści :) Oczywiście wyprzedzili mnie, ale ja tak łatwo się nie poddaję. Trochę przyspieszyłam, panowie kilka razy obejrzeli się do tyły, po czym chwilę na mnie poczekali (byłam tuż za nimi) i zaproponowali wspólna jazdę. Był to tata z synem. Syn jechał pierwszy, ja za nim, a tata zamykał peleton. Jechaliśmy razem około 4 km. To była jazda! Wskazania licznika 30 - 37 km/h! Oni na szosówkach, a ja na mocarnych terenowych oponach! Dałam radę. Gdy rowerzyści skręcili na swoją ulice, ja pomknęłam dalej w tempie... terenowym :) Pożegnaliśmy się mówiąc "Do następnego razu". W drużynie raźniej jechać, a na pewno szybciej ;)


Kategoria Po pracy