Basik prowadzi tutaj blog rowerowy

Dwójka z przodu licznika :)

  • DST 53.93km
  • Czas 02:08
  • VAVG 25.28km/h
  • VMAX 37.02km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Sprzęt Specialized
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 2 maja 2026 | dodano: 03.05.2026

Ogarnęłam domowe obowiązki i około godz. 18.00 pogoniłam na rower.

I tak na moim liczniku pojawiła się kolejna cyfra - 2000 km przejechane!


Kategoria Trening

Janów Podlaski

  • DST 223.52km
  • Czas 09:20
  • VAVG 23.95km/h
  • VMAX 41.14km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Sprzęt Specialized
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 1 maja 2026 | dodano: 03.05.2026

Na majówkę zaplanowałam kolejną wycieczkę z cyklu Ciekawa Lubelszczyzna. Dzisiaj jadę do najstarszej w Polsce państwowej Stadniny Koni w Janowie Podlaskim. 


Wstaję prawie skoro świt. Toaleta, śniadanie, kanapki na drogę i jestem gotowa. Z domu wyjeżdżam o godz. 7.10. Nie spieszę się, mam do dyspozycji cały dzień, a do tego nie chcę, aby teraźniejszość zbyt szybko stała się przeszłością. Trasę poprowadziłam drogami, którymi jeszcze nie jechałam, a także dobrze mi znanymi.

Wohyń


Ostrówki  


Międzyrzec Podlaski
Do Międzyrzeca Podlaskiego jadę znaną mi trasą. Przez Międzyrzec prowadziły moje wycieczki do Drohiczyna, Grabarki, a także do Janowa Podlaskiego, przy czym dotąd w Międzyrzecu wjeżdżałam na drogę krajową nr 19. Dzisiaj nie wjeżdżam na 19, jadę bocznymi drogami w kierunku Łosic przez Zaścianki, Manie, Zasiadki, Huszlew, Zienie. W Łuzkach wjeżdżam na drogę nr 698 - ona poprowadzi mnie do samego Janowa Podlaskiego. 

Ukwiecona droga między Rudką, a Starą Kornicą


Stara Kornica


Konstantynów
Wjazd do Janowa Podlaskiego - koszmarny. Droga jest remontowana, ruch wahadłowy jednym pasem. 
Na miejscu jestem po godz. 11.30. Gdy byłam tu pierwszy raz około 8-9 lat temu, wstęp do stadniny był bezpłatny. Teraz kupuję bilet. 
Stadnina specjalizuje się w hodowli koni krwi arabskiej i półkrwi angloarabskiej. Odbywa się tu coroczna aukcja koni - Pride of Poland, która przyciąga hodowców i wystawców z kraju i z zagranicy.
A tak prezentują się skarby  stadniny w Janowie Podlaskim :)
  

















Stadnina w Janowie Podlaskim działa nieprzerwanie od ponad 200 lat, zachowując historyczne zabudowania. Postała w 1817 r. Car Aleksander I zaaprobował wniosek Rady Administracyjnej Królestwa Kongresowego o utworzenie rządowego stada koni. Organizację stadniny powierzono Aleksandrowi hr. Potockiemu i przekazano na ten cel tereny dawnego majątku biskupów łuckich. Pierwsza partia koni dotarła do Janowa w grudniu 1817 r. W celu uzupełnienia stada dokonywano licznych zakupów, zarówno w kraju – od Potockich, Rzewuskich, jak i zagranicą – głównie w Anglii. Trzon stada tworzyły konie pełnej krwi angielskiej, arabskie, perskie, tureckie, duńskie, meklemburskie, kaukaskie i neapolitańskie.


Budynek administracyjny


połączone Stajnie Woroncowska i Wyścigowa wybudowane w 1885 r., wg projektu rosyjskiego architekta Pawła Suzora


Stajnia Woroncowska 


Stajnia Czołowa - pierwsza murowana stajnia wybudowana w 1841 r. wg projektu Henryka Marconiego


Stajnia Zegarowa - wybudowana w 1848 r. wg projektu Henryka Marconiego


Hala Ujeżdżeniowa (mieści się tu również restauracja)


drewniane Stajnie Prywatne wybudowane na początku XX wieku


Cmentarz dla koni, na kamieniach znajdują się tabliczki z imionami koni zasłużonych dla stadniny

Zajrzałam też do stajni :)


W stadninie można miło spędzić majówkę. Najbardziej zadowoloną grupę stanowią dzieci. Maluch mają wielką radość głaskając koniki, starsi natomiast korzystają z przejażdżki bryczką.
A ja przed powrotną drogą skorzystałam z obiadu :) Ziemniaczana babka z sosem grzybowym, a na deser ciasto "Marcinek" i herbata z cytryną smakowały wybornie :)

Restauracja

wnętrze restauracji (Hali Ujeżdżeniowej)

wnętrze restauracji (Hali Ujeżdżeniowej)

Moja wycieczka powoli dobiega końca. Zatrzymuję się na chwilę w centrum Janowa Podlaskiego. 


Pozostało już tylko wrócić do domu.

Gdzieś na trasie :)


Kategoria Rekordy, Wycieczki, Ciekawa Lubelszczyzna

Gdzie ta wiosna!

  • DST 32.55km
  • Czas 01:44
  • VAVG 18.78km/h
  • VMAX 39.00km/h
  • Temperatura 9.0°C
  • Sprzęt Giant
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 29 kwietnia 2026 | dodano: 29.04.2026

Straszna zimnica. Rano był 1 stopień na minusie, a jak wracałam z pracy temperatura podniosła się do 9 stopni na plusie. Gdzie ta wiosna?!
Do pracy już tradycyjnie pojechałam przez kładkę rowerowo-pieszą.




A to już mój ulubiony odcinek na powrocie 


Kategoria Praca w stolicy

Kupił, nie kupił, obejrzeć można :)

  • DST 20.06km
  • Czas 01:10
  • VAVG 17.19km/h
  • Temperatura 9.0°C
  • Sprzęt Giant
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 28 kwietnia 2026 | dodano: 28.04.2026

Po pracy pogoniłam do kolegi obejrzeć rower. Mieszkamy w tej samej dzielnicy, może kilometr od siebie, ale od czego są rowerowe skróty :)

Park Skaryszewski

Park Skaryszewski

Park Skaryszewski


A to cudo, nad którego zakupem się zastanawiam :)


Kategoria Praca w stolicy

Wiatr, nostalgia i żurawie :)

  • DST 52.15km
  • Czas 02:13
  • VAVG 23.53km/h
  • VMAX 37.22km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Sprzęt Specialized
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 26 kwietnia 2026 | dodano: 28.04.2026

Prognozy na niedzielę nie napawały optymizmem. Zgodnie z zapowiedziami przy silnych porywach wiatru miał przelotnie padać deszcz ze śniegiem. Poranek był pogodny, ale zimnica - okrutna. Wiało - w porywach do 70 km/h. Sprawdziłam w aplikacji - około godz. 18.00 wiatr miał się ciut uspokoić. Niestety prognozy sprawdziły się. Nie pozostało mi nic innego, jak czekać do godz. 18.00.
Zbliżała się rowerowa pora. Do domu wrócił Starszy. Z tym swoim uśmieszkiem zakomunikował, że widział "dwóch czubków na rowerach". Ja na to - zaraz zobaczysz trzeciego czubka :) Konsternacja...
Chyba nie wybierasz się na rower w TAKĄ pogodę?! - niedowierzał.
A właśnie się wybieram - zakomunikowałam z tym swoim uśmieszkiem :)
W drodze ogarnęła mnie nostalgia. Zatrzymałam się przed budynkiem mego liceum. Wspomnienia ożyły. Liceum mieściło się w dworze Czetwertyńskich w Milanowie. Dwór został prawdopodobnie sprzedany Caritas Diecezji Siedleckiej. Lokalne media informowały w 2023 r. o planach remontu i zaadaptowania rezydencji na cele kulturalno-oświatowe. Jednak nic nie wskazuje, aby były prowadzone jakiekolwiek prace remontowe. 




Ruszyłam dalej. Dojechałam do ścieżki. 

 Jakież było moje zdziwienie, kiedy usłyszałam "krzyk" kormoranów. Byłam pewna, że coś mi się przesłyszało. W moich rodzinnych stronach nigdy nie widziałam kormoranów. 

Kormorany spacerowały po polu, po czym wzbiły się i odleciały. 


Pojechałam dalej. Wiało okrutnie. Na ścieżce nie mijałam żadnego rowerzysty. Zrobiłam zawrotko/nawrotkę. Pozostało tylko wrócić do domu.
Ps.
Ornitologiem to ja nie będę. Żurawie rozpoznałam jako kormorany :)To pewnie przez tą wietrzną nostalgię :)


Kategoria Trening

Jak zwał, tak zwał

  • DST 54.99km
  • Czas 02:15
  • VAVG 24.44km/h
  • VMAX 37.80km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Sprzęt Specialized
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 25 kwietnia 2026 | dodano: 28.04.2026

Niektórzy takie kółeczka nazywają "Dookoła komina". Jak zwał, tak zwał. Przyszła sobota i po ogarnięciu domowych obowiązków wypadałoby ciut popedałować. W ten sposób przed godz. 18.00 pogoniłam na rower - dookoła komina. Chciałam również sprawdzić, jak wieje :) Pierwsze 7 km - ok, wiatr w plecy - rower sam jedzie. Kolejne z bocznym wiatrem - jak zawiało, to nie ok - rower spycha do środka jezdni. Zatem - najbezpieczniej na ścieżce przy wojewódzkiej, najwyżej mnie zwieje do rowu, a nie pod samochód :) I tak po iluś km z wiatrem prosto w twarz, zrobiłam nawrotko/zawrotkę i było bardzo OK :)


Kategoria Trening

Piątek :)

  • DST 32.51km
  • Czas 01:42
  • VAVG 19.12km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Sprzęt Giant
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 24 kwietnia 2026 | dodano: 24.04.2026

Jak ja lubię piątki :) A dziś nawet wiatr się ciut uspokoił

Mój Giant o poranku na tle Narodowego :)


Kategoria Praca w stolicy

A po pracy nad Wisłę :)

  • DST 66.38km
  • Czas 03:35
  • VAVG 18.52km/h
  • Sprzęt Giant
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 23 kwietnia 2026 | dodano: 23.04.2026


Bulwary nad Wisłą o poranku

Ukwiecony Park Agrykola

A po pracy pogoniłam nad Wisłę



Jabłonna

  • DST 86.51km
  • Czas 04:54
  • VAVG 17.66km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Sprzęt Giant
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 22 kwietnia 2026 | dodano: 22.04.2026

Wszystko się kończy, nawet urlop...
W poniedziałek wróciłam do Warszawy. Praca i jeszcze raz praca. Dzisiaj jednak byłam na urlopie. Do południa ogarnęłam "załatwienia" i pogoniłam na rower. Pojechałam do Jabłonnej. 

To właśnie w Jabłonnej znajduje się jedna z najefektowniejszych rezydencji na Mazowszu. Pałac został wzniesiony w latach 1774-1784 dla biskupa Michała Poniatowskiego, brata króla Stanisława Augusta, wg projektu Dominika Merliniego. Słynął jako letnia rezydencja i miejsce spotkań elity, otoczona rozległym parkiem krajobrazowym. Obecnie pałac jest własnością Polskiej Akademii Nauk, funkcjonując jako dom zjazdów i konferencji.



W podziemiach pałacu mieści się Pałacowa Restauracja. Stoliki wystawione są również na zewnątrz.
 
Pałac otacza park

Pozostało już tylko wrócić do domu

oczywiście rowerowym skrótem - zgodnie z zasadą, im dalej, tym lepiej :)
Warszawa, Jabłonna, a jeszcze kilka dni temu byłam w Barcelonie. Piękne miasto. Urzekło mnie. Z pewnością jeszcze tam wrócę...

Panorama Barcelony 

Plac Hiszpański  

Casa Batlló

Park Ciutadella

Fontanna w Parku Ciutadella

Park Güell

Pomnik Krzysztofa Kolumba

Zachwycona turystka przed Casa Mila

Uliczka w Tossa de Mar. Było niesamowicie :)


Kategoria Praca w stolicy

Łęczna

  • DST 130.33km
  • Czas 05:36
  • VAVG 23.27km/h
  • VMAX 36.63km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Sprzęt Specialized
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 12 kwietnia 2026 | dodano: 12.04.2026

Dzisiaj kolejna wycieczka z cyklu "Ciekawa Lubelszczyzna". Wybrałam się do Łęcznej. 


Miasto Łęczna jest jednym z najstarszych miast na Lubelszczyźnie. Położone jest na skraju doliny rzeki Wieprz. W herbie miasta znajduje się dzik, który według legendy uratował mieszkańców przed groźnym pożarem. Pierwsze wzmianki historyczne o Łęcznej pochodzą z 1350 roku. W roku 1467, w wyniku starań kasztelana krakowskiego Jana Tęczyńskiego, król Kazimierz Jagiellończyk nadał Łęcznej prawo miejskie. Łęczna otrzymała też przywilej królewski organizowania dwóch jarmarków. Dzięki temu nastąpił jej szybki rozwój.  Najprawdopodobniej na początku XVI wieku na skraju urwiska, przy ujściu Świnki do Wieprza stanął zamek. Na przełomie XVI i XVII wieku nowi właściciele – Noskowscy, uzyskali od króla Stefana Batorego przywileje na kolejne jarmarki, co spowodowało dalszy rozkwit miasta. Przybywało na nie tysiące sprzedawców, kupców i pośredników z całej Europy. Śladem  dawnej świetności miasta jest nietypowy układ architektoniczny starego miasta z trzema rynkami. Sytuacja polityczna kraju (wojny nękające Rzeczpospolitą Polską od połowy XVII wieku, a następnie utrata niepodległości), wytyczenie nowych szlaków handlowych, a także częste pożary przyczyniły się do utraty znaczenia miasta. Dopiero, gdy w 1766 r. ówczesny właściciel miasta, biskup płocki Hieronim Szeptycki uzyskał od króla Stanisława Augusta Poniatowskiego przywilej na nowy, dwutygodniowy jarmark na św. Idziego i potwierdzenie wcześniej przyznanych, jarmarki łęczyńskie urosły do rangi międzynarodowych. Ściągali na nie kupcy z najdalszych stron: Ukrainy, Mołdawii, Turcji, Niemiec i Austrii. Do niewielkiej Łęcznej liczącej w 1797 roku 348 domów i 1510 mieszkańców w czasie jarmarków przybywało kilkanaście tysięcy ludzi, a na oba jarmarki bożocielny i jesienny przypędzano prawie 30 tys. wołów i 10 tys. koni. O jarmarkach łęczyńskich w 1782 r. pisał Ignacy Krasicki, a Jan Piotr Norblin w 1803 utrwalił je na swoim obrazie zatytułowanym „Foire de Lenczna”. W XIX wieku na skutek upadku Rzeczypospolitej, walk niepodległościowych, zakładania linii kolejowych, które ominęły Łęczną oraz groźnych pożarów w 1846 i 1881, jarmarki łęczyńskie straciły swój międzynarodowy charakter, a miasto już nigdy nie powróciło do dawnej świetności. Nową erę w dziejach Łęcznej przyniosło odkrycie pokładów węgla kamiennego i rozpoczęcie w 1975 roku budowy kopalni węgla kamiennego w Bogdance. 
Do Łęcznej jadę przez Sosnowicę, Stary Orzechów, Nowy Orzechów, Rogóźno, Ludwin. 
Zwiedzanie rozpoczynam od Zespołu dworsko-parkowego na Podzamczu. 
W parku znajduje się XIX-wieczny, znacznie przebudowany dwór i stojąca obok oficyna oraz pozostałości po zabudowaniach gospodarczych. W jednym z budynków, pełniącym dawniej funkcję suszarni chmielu, utworzona została wieża widokowa z tarasem umieszczonym na wysokości 10m. 

Ruiny pałacu

Pozostałości po zabudowaniach gospodarczych





Obora



Stajnia

Widok na park z wieży widokowej

Schody na wieżę :)

Rzeka Wieprz
W parku spędzam dłuższą chwilę. Spaceruję alejkami. Urokliwe miejsce.


Kolejny przystanek to Synagoga Duża. Usytuowana jest na ul. Bożnicza 1. Wzniesiona w połowie XVII wieku. W środkowej części znajduje się – zbudowana na planie kwadratu – murowana bima, z czterema kolumnami toskańskimi, na których są półkoliste arkady i dwukondygnacjowa nastawa. W czasie wojny i w latach powojennych synagoga w znacznym stopniu została zniszczona, a następnie w latach 1953–1964 odbudowana. Od 1966 r. do 30.04.2014 r. mieściło się w niej Muzeum Regionalne w Łęcznej, w którym zgromadzono m.in. pamiątki po Żydach licznie zamieszkujących Łęczną do II wojny światowej. W XVI i XVII wieku tutejsza gmina żydowska była drugą pod względem wielkości gminą w woj. lubelskim.
Obecnie budynek jest bardzo zdewastowany. Trwają prace renowacyjne.


Synagoga Mała. Nazywana Domem Modlitwy lub szkołą żydowską – została wzniesiona z kamienia i cegły na początku XIX wieku. Od 1993 roku mieści się tutaj Miejsko-Gminna Biblioteka Publiczna. 
W bliskim sąsiedztwie jest Rynek II.

Rynek II

ulica Rynek II
Rynku III nie znalazłam :) W miejscu, gdzie powinien być rynek jest blok mieszkalny. 

ulica Rynek III
Jadę na na ul. 3 Maja przez Plac Kanałowy. To tutaj znajdują się domy zajezdne.  
Domy zajezdne usytuowane przy ul. 3 Maja 26 i 37 oraz przy pl. Kanałowym 18 i 26 to pozostałości po XIX-wiecznej architekturze z okresu jarmarcznej świetności miasta. Drewniane, o czterospadowych dachach, z ogromną sienią zajezdną – stanowiącą ponad trzecią część powierzchni domu – w okresie jarmarków pełniły rolę kwater mieszkalnych i stancji.

Dom zajezdny na Placu Kanałowym.

 
Dom zajezdny przy u. 3 Maja 37. 
Jadę na Stare Miasto.

Ratusz – usytuowany na Pl. Kościuszki na Rynku I. Został wzniesiony w stylu klasycystycznym w roku 188 – pierwotnie przeznaczony był na odwach (wartownię). Od odzyskania niepodległości pełnił funkcję magistratu. Spalony w 1943 roku, a następnie odbudowany w latach 1961–1963. Obecnie jest siedzibą Urzędu Stanu Cywilnego.

Ostatnim przystankiem jest zabytkowy kościół pw. św. Marii Magdaleny i Mansjonaria.

Kościół pw. św. Marii Magdaleny wybudowano w latach 1618–1631 w stylu późnego renesansu. Jego fundatorem był ówczesny dziedzic Adam Noskowski, a budowniczym najprawdopodobniej Jan Wolff – czołowy murator ordynacji zamojskiej. 

Obok kościoła znajduje się dzwonnica. Wzniesiona po 1781 a przed 1805 r. 



Mansjonaria – późnobarokowy, murowany budynek zlokalizowany w pobliżu kościoła – pierwotnie przeznaczony dla księży mansjonarzy. Ufundowany przez Adama Noskowskiego około 1639 roku. W 1930 roku dach łamany polski zastąpiono mansardowym. Obecnie budynek pełni funkcję plebanii.

Moja wycieczka powoli dobiega końca. Kierunek - dom :)


Kategoria Ciekawa Lubelszczyzna, Wycieczki