Basik prowadzi tutaj blog rowerowy

Do/z pracy :)

  • DST 32.52km
  • Czas 01:41
  • VAVG 19.32km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Sprzęt Giant
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 28 maja 2026 | dodano: 28.05.2026

Od wczoraj szaleńczo wieje.

A teraz wieję na swój Piękny Wschód :)


Kategoria Praca w stolicy

Oczywiście...

  • DST 65.84km
  • Czas 03:26
  • VAVG 19.18km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Sprzęt Giant
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 26 maja 2026 | dodano: 26.05.2026

do pracy rowerem :)


Kategoria Praca w stolicy

Hołowno - Kraina Rumianku

  • DST 114.42km
  • Czas 04:36
  • VAVG 24.87km/h
  • VMAX 37.61km/h
  • Temperatura 27.0°C
  • Sprzęt Specialized
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 24 maja 2026 | dodano: 25.05.2026

Kolejna wycieczka z cyklu "Ciekawa Lubelszczyzna". Dzisiaj wybrałam się do Hołowna - Krainy Rumianku. 

Hołowno to malownicza wioska, która od  2008 r. określana jest mianem Krainy Rumianku lub Rumiankową Wioską. Znajduje się tu Ośrodek Edukacji Regionalnej, w którym organizowane są liczne imprezy i warsztaty. Można między innymi nauczyć się piec chleb, zażyć kojącej, rumiankowej kąpieli, ulepić gliniany garnek lub własnoręcznie utkać płótno. 











Cudowne, urokliwe miejsce. W tym niezwykłym zakątku na Polesiu Lubelskim czas jakby się zatrzymał. Można tu odpocząć od codziennego pędu i zgiełku.

Ps.
I w takich oto urokliwych okolicznościach przyrody pojawiła się trójka z przodu mego licznika :)


Kategoria Ciekawa Lubelszczyzna, Wycieczki

Kozłówka

  • DST 116.62km
  • Czas 04:55
  • VAVG 23.72km/h
  • VMAX 37.22km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Sprzęt Specialized
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 23 maja 2026 | dodano: 25.05.2026

Wiosna rozgościła się na dobre. Na weekend zaplanowałam wycieczki z cyklu "Ciekawa Lubelszczyzna".
Do południa ogarnęłam domowe obowiązki i po godz. 13.00 ruszyłam w drogę. Dzisiaj jadę do Kozłówki. To jedno z piękniejszych miejsc na mapie Lubelszczyzny. Byłam tu nie raz i bardzo lubię tu wracać.  

Zespół pałacowo-parkowy w Kozłówce został uznany za Pomnik Historii rozporządzeniem Prezydenta RP z dnia 25 kwietnia w 2007 r.
Zabudowę majątku Kozłówka rozpoczął Michał Bieliński, wojewoda chełmiński, który w jego posiadanie wszedł w 1735 r. poprzez małżeństwo z Teklą Pepłowską. Następny właściciel, syn Franciszek Bieliński podjął decyzję o sprzedaży dóbr. W 1799 r. Kozłówka stała się letnią posiadłością rodziny Zamoyskich - najpierw Aleksandra, XI ordynata na Zamościu, a po jego  śmierci Anny z Zamoyskich Sapieżyny. Kolejnym właścicielem był jej bratanek Jan Zamoyski. W 1870 roku ofiarował on dobra kozłowieckie swojemu starszemu synowi Konstantemu Zamoyskiemu, który wraz z żoną Anielą z Potockich osiadł tu na stałe. W 1903 r. dobra uzyskały statusu ordynacji na mocy carskiego ukazu. 
W 1923 r. majątek przeszedł w ręce Adama Zamoyskiego. Ostatnim właścicielem został w 1940 roku jego syn Aleksander, major Wojska Polskiego. Pałac stał się w tym czasie miejscem schronienia osób wysiedlonych i uchodźców. Żona Jadwiga z Brzozowskich opuściła Kozłówkę w 1944 r. w obliczu zbliżającego się frontu. Wywiezione przez nią do Warszawy najcenniejsze dzieła zostały zniszczone w czasie powstania warszawskiego. Pałac przetrwał okres wojny bez poważniejszych strat i 4 listopada 1944 r. zostało tu utworzone muzeum, a w 1954 r. przekształcone w Centralną Składnicę Muzealną Ministerstwa Kultury i Sztuki. W 1976 r. reaktywowano placówkę muzealną, która od 1992 r. funkcjonuje pod nazwą Muzeum Zamoyskich w Kozłówce.













Z Kozłówki jadę do Kamionki, a stąd do Sobolewa. W czasie Powstania Styczniowego, 24 maja 1863 r., pod Sobolewem stoczyła się bitwa pomiędzy oddziałami polskimi a wojskami rosyjskimi. Będące w trakcie formowania w powiecie lubelskim partie powstańcze kapitana Karola Krysińskiego i Zygmunta Koskowskiego, liczące razem ponad 700 ludzi, zaatakowała kolumna pułkownika Cwiecińskiego w sile 4 rot piechoty, sotni kozaków i 4 dział. W kilkugodzinnej walce toczonej w lesie strzelcy Krysińskiego stawili opór przeważającym siłom Rosjan. Pod wieczór jednak wycofali się, tracąc 57 zabitych i 12 rannych, podczas gdy Rosjan poległo ponad 100, w tym 4 oficerów. Powstańcy zostali pochowani na miejscowym cmentarzu.



Odmawiam modlitwę za poległych powstańców. Na cmentarzu spędzam dłuższą chwilę. 


Kolejny przystanek robię w Firleju. Tłumów nad jeziorem jeszcze nie ma, ale pierwsi wczasowicze już są. Dymią grille, dzieciaki biegają, leżakują amatorzy słonecznych kąpieli. Jednym słowem błogie lenistwo weekendowe :)


Przez drewniany most w Serocku pokonuję Wieprz :) 


Tereny, przez które jadę są urokliwe - pola, wioski, cisza, spokój.


W Czemiernikach zwraca moją uwagę dom, przypominający bajkowe chatki.

Nie sposób nie wspomnieć, że od 1 stycznia 2024 r. Czemierniki odzyskały status miasta :)
I tak moja wycieczka powoli dobiega końca. Pozostało już tylko wrócić do domu :) 


Kategoria Ciekawa Lubelszczyzna, Wycieczki

Niecodzienna codzienność

  • DST 32.66km
  • Czas 01:42
  • VAVG 19.21km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Sprzęt Giant
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 20 maja 2026 | dodano: 20.05.2026

Jak ja lubię dojazdy do pracy rowerem :)
Budzi się Warszawa, pociągi przyjeżdżają/wyjeżdżają ze stolicy, a ja ok tak gonię do pracy rowerem :) Jakaż niecodzienna ta codzienność! 



Kategoria Praca w stolicy

Zakątek nurogęsi i miesięczniaczek

  • DST 62.87km
  • Czas 03:20
  • VAVG 18.86km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • Sprzęt Giant
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 19 maja 2026 | dodano: 19.05.2026

Ciepły, ale pochmurny poranek i prognozowany deszcz mógł zniechęcić do jazdy rowerem do pracy. Jednak nie dziś! Do miesięczniaczka - tysiąca km przejechanych w jednym miesiącu - pozostało tylko 54 km. Jeśli nawet po południu będzie padać, to przecież nie pierwszy raz zmoknę. A ponadto w drodze powrotnej do domu chciałam zatrzymać się w Zakątku Nurogęsi.

Nurogęsi to chronione ptaki wodne, które wpisały się w krajobraz Warszawy. Samice składają jaja w dziuplach w starych drzewach Łazienek Królewskich. Po wykluciu się młodych, na przełomie kwietnia i maja, prowadzą swoje pisklęta z Łazienek Królewskich do Portu Czerniakowskiego i ostatecznie nad Wisłę. Warszawskie nurogęsi słynął z tych niezwykłych wędrówek. Często wiąże się to z koniecznością zatrzymania ruchu na ul. Czerniakowskiej.
W 2025 r. powstał tzw. Zakątek Nurogęsi między ul. Czerniakowską a basenem Portu Czerniakowskiego. Do zakątka prowadzi brama, wykonana z pni, konarów i gałęzi. Dalej znajdują się wiklinowe rzeźby - matka nurogęsi i podążające za nią pisklaki.  Są one dziełem artysty Jana Sajdaka.




I tak dzisiaj dojechałam miesięczniaczka i pospacerowałam w Zakątku Nurogęsi :)


Kategoria Praca w stolicy

Niedzielne kardio

  • DST 116.25km
  • Czas 04:43
  • VAVG 24.65km/h
  • VMAX 32.71km/h
  • Sprzęt Specialized
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 17 maja 2026 | dodano: 17.05.2026

Poranek pochmurny i deszczowy. Sprawdziłam prognozę. Przed południem deszcz miał ustać, kolejna deszczowa runda - około godz. 16.00, a w tzw. międzyczasie miało pokazać się słońce. O godz. 13.00 obiad był gotowy. Od jakiegoś czasu nie padało, nawet ciut się ociepliło - zatem gonię na rower :) Wykręciłam ubiegłoniedzielne kółeczko przez Wisznice. Nie miałam pomysłu na trasę. I tak niespiesznie w tempie kardio - przyjaznym dla serca wykręciłam setkę. Prognoza prawie się sprawdziła. Pokazało się słońce, temperatura podskoczyła aż do 19 stopni na plusie, ale im bliżej końca kółeczka, tym więcej chmur płynęło po niebie. Wiatr się wzmógł i ostatnie 11 km jechałam z podmuchami w twarz. Zabrakło tylko deszczu :)


Kategoria Trening

Takie tam :)

  • DST 50.53km
  • Czas 01:55
  • VAVG 26.36km/h
  • VMAX 37.02km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • Sprzęt Specialized
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 15 maja 2026 | dodano: 17.05.2026

Po zdalnej ogarnęłam dom i pogoniłam na rower. Ot takie tam kółeczko dla budowania kondycji :) Pierwszy raz na letniaka, koszulka z krótkim rękawem i spodenki :)


Kategoria Trening

:)

  • DST 32.49km
  • Temperatura 12.0°C
  • Sprzęt Giant
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 14 maja 2026 | dodano: 14.05.2026

Pogoniłam do pracy rowerem :)
A teraz gonię na swój Piękny Wschód :) 


Kategoria Praca w stolicy

Ciemne chmury i cykloza

  • DST 35.78km
  • Czas 01:56
  • VAVG 18.51km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Sprzęt Giant
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 13 maja 2026 | dodano: 13.05.2026

Prognozowane załamanie pogody rozgościło się na dobre. Ciemne chmury o poranku, 6 stopni na plusie i nieprzyjemny wiatr skutecznie zniechęciły mnie do jazdy rowerem do pracy. Jednak po powrocie, cykloza wzięła górę. Pojechałam na Bulwary i dalej wzdłuż Wisły, do Mostu Marii Skłodowskiej-Curie, przez most i ścieżką przez kładkę żerańską do Mostu Grota-Roweckiego, a za mostem tą samą ścieżką do domu. 


Kategoria Praca w stolicy