Do i z pracy
-
DST
65.61km
-
Czas
03:19
-
VAVG
19.78km/h
-
Temperatura
23.0°C
-
Sprzęt Giant
-
Aktywność Jazda na rowerze
Codzienność. Do pracy tradycyjną trasą. Po pracy nad Wisłę, takie tam kręcenie znanymi ścieżkami... Jest pięknie :)
Kategoria Praca w stolicy
Miesięczniaczek
-
DST
60.44km
-
Czas
02:12
-
VAVG
27.47km/h
-
VMAX
41.33km/h
-
Temperatura
18.0°C
-
Sprzęt Specialized
-
Aktywność Jazda na rowerze
Jakoś dojechałam miesięczniaczka :) Przez ostatnie kilka dni, aż do dzisiaj, cykloza przegrywała z obowiązkami służbowo/domowymi. Nie jest to spektakularne zwycięstwo, bo tylko 60 km skoro świt, jednak plan na lipiec wykonany. Przejechałam miesięczniaczka!
Kategoria Trening
Ogród Krasińskich
-
DST
86.04km
-
Czas
04:05
-
VAVG
21.07km/h
-
Temperatura
23.0°C
-
Sprzęt Giant
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dzisiaj po pracy wybrałam się do Ogrodu Krasińskich.

Pomnik Bohaterów Warszawy
Katedra Polowa Wojska Polskiego
Pomnik Powstania Warszawskiego

Sąd Najwyższy i Pałac Krasińskich
Wejście do Ogrodu Krasińskich
Pałac Krasińskich

Ogród Krasińskich
Pomnik Kobiet Powstania Warszawskiego
Dzień był idealny do jazdy rowerem, więc pojechałam jeszcze nad Wisłę i wróciłam do domu rowerowymi skrótami :)
Kategoria Praca w stolicy
Jabłoń Augusta Zamoyskiego - rzeźbiarza i rowerzysty
-
DST
115.94km
-
Czas
04:33
-
VAVG
25.48km/h
-
VMAX
33.89km/h
-
Temperatura
25.0°C
-
Sprzęt Specialized
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pogoda pokrzyżowała moje dzisiejsze rowerowe plany. Zamierzałam pojechać do Zawieprzyc - niewielkiej miejscowości w powiecie łęczyńskim. Znajduje się tam Zespół Pałacowo-Parkowy. Z Zawieprzycami wiązana jest również ciekawa legenda o nieszczęśliwej miłości. Niestety nad okolicami, które chciałam odwiedzić od południa miały przechodzić burze. Cóż, pojadę tam innym razem.
A dzisiaj celem mojej rowerowej wycieczki z cyklu "Ciekawa Lubelszczyzna" stał się Jabłoń - wieś położona w powiecie parczewskim. Jej wizytówką jest pałac Zamoyskich.
Historia wsi sięga połowy XV wieku. Początkowo Jabłoń był własnością królewską, następnie stał się własnością rusińskiego rodu Połubińskich. W XVII w wieś należała do Firlejów, a w końcu XVIII w do Aleksandra Sapiehy, którego wnuczka Emma Potocka, zamężna za Piotrem Strzyżowskim, osiadła tu w 1815 r. W 1856 r. dobra Jabłoń odziedziczyła Amelia Łubieńska, a w 1884 r. odkupił je August Zamoyski z Różanki dla swojego syna Tomasza. W 1891 r. w miejsce starego pałacyku Strzyżowskich wzniesiono poźnoklasycystyczny dwór według projektu Ksawerego de Makowo Makowskiego. W latach 1904-1905 zrealizowano budowę nowego, okazałego pałacu w stylu późnego gotyku angielskiego z elementami renesansowymi i manierystycznymi, prawdopodobnie według projektu architekta wiedeńskiego Ferdinanda. Fellnera. Stary pałacyk został połączony z nowym ćwierćkolistym łącznikiem i od tamtej pory funkcjonuje jako jego boczne skrzydło. Pałac był rezydencją luksusową i na ówczesne czasy bardzo nowoczesną. Posiadał centralne ogrzewanie, kanalizację, klimatyzację grawitacyjną, oświetlenie elektryczne a nawet windę. Od 1999 r. pałac jest w rękach prywatnych. 
W Jabłoniu 28 czerwca 1893 r. urodził się syn Tomasza Zamoyskiego - August Zamoyski - najwybitniejszy polski rzeźbiarz pierwszej połowy XX w. Obdarzony był on silną osobowością, zdobył wszechstronne wykształcenie, uprawiał sport - jeździł konno i na rowerze, biegał, pływał, a także żeglował. Jego najbardziej spektakularnym wyczynem sportowym był rajd kolarski na trasie Paryż – Zakopane, o długości 2928 km. August Zamoyski wystartował ze stolicy Francji 7 sierpnia 1925 roku – miał na przejazd 21 dni. Takie były ustalenia zakładu „o furę pieniędzy z argentyńskim multimilionerem”. Wydarzenie było szeroko komentowane zarówno w prasie polskiej, jak i zagranicznej. 
W Jabłoniu kultywowana jest pamięć o Auguście Zamoyskim. W 2011 r. otwarto Muzeum Augusta Zamoyskiego, poświęcone jego życiu i twórczości. W odnowionych wnętrzach dawnego czworaka folwarcznego przygotowano nowoczesną aranżację obejmującą pamiątki po artyście, fotografie, listy i materiały archiwalne. 



Ps.
Uzupełniając dodam, że inspiracją kolarską dla Augusta Zamoyskiego był srebrny medal zdobyty przez reprezentację polskich kolarzy na VIII Letnich Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu w 1924 r. Sportowa pasja stała się powodem zakładu z bogatym marszandem brazylijskim. Zakład o sumę 40 tysięcy franków dotyczył tego, czy August Zamoyski przejedzie na rowerze w 21 dni, trasę z Paryża do Zakopanego. Umowa między polskim artystą a brazylijskim marszandem zawierała szereg szczegółów, np. to, że Zamoyski wybrał sobie trasą przez Alpy, ale stołować się i nocować miał w tanich hotelach. Zakład dozwalał na to, by za cyklistą jechał automobil z szoferem, który w razie awarii mógł naprawić rower. Najwyższym punktem trasy była Przełęcz Stelvio. Na mecie na Krupówkach artystę oczekiwał tłum i przygrywała kapela góralska. August Zamoyski zakład wygrał.
Kategoria Ciekawa Lubelszczyzna, Wycieczki
Między sokiem a konfiturą wiśniową :)
-
DST
71.13km
-
Czas
02:39
-
VAVG
26.84km/h
-
VMAX
34.48km/h
-
Temperatura
27.0°C
-
Sprzęt Specialized
-
Aktywność Jazda na rowerze
Myślałam, że dziś nie uda mi się wyrwać na rower. Wczoraj po zdalnej zainaugurowałam sezon domowych przetworów. Na pierwszy rzut poszły wiśnie - wydrylowałam, odparowałam sok, rozsmażyłam owoce... Dziś ciąg dalszy wiśniowego szaleństwa. I jeszcze... Zakupy, gotowanie, ogarnianie domu. Gonitwa...
Ale co tam, są rzeczy ważne i ważniejsze :) Zlałam sok do butelek i pogoniłam na rower :)
Wyjechałam z domu o godzinie 17.10. Gdzie można pojechać o tej porze?! Ścieżka przy wojewódzkiej odpada - mam przesyt nawrotko/zawrotek :) Więc - odkurzyłam starą pętelkę przez leśną ścieżkę. Wprawdzie byłam niedawno na leśnej ścieżce, ale przecież to moja kultowa trasa. Dawniej praktycznie codziennie tamtędy jeździłam. Ożyły wspomnienia. 
W domu czekały na mnie wiśniowe konfitury, więc tym razem z leśnej ścieżki nie wracałam rowerowymi skrótami :)
Kategoria Trening
O poranku
-
DST
50.67km
-
Czas
01:56
-
VAVG
26.21km/h
-
VMAX
40.35km/h
-
Temperatura
21.0°C
-
Sprzęt Specialized
-
Aktywność Jazda na rowerze
Skoro świt, przed zdalną pogoniłam na rower. Może nie był to już taki świt, bo wyjątkowo guzdrałam się z wyjściem. Wstałam o godz. 5.00, ale wyjechałam dopiero o godz. 5.20. Poranek był rześki - jedynie 15 stopni na plusie. Niestety, a może stety - po około dwóch godzinach temperatura podskoczyła o 6 stopni i wracałam w upale - 21 stopni na plusie.
Nie ma to, jak zacząć dzień od rowerowej przejażdżki, choćby nawet goniąc ścieżką przy wojewódzkiej. W sumie, to ścieżka jest najbezpieczniejszą opcją porannego rowerowania/treningu. Jest szansa, granicząca z pewnością, że skoro świt żaden dosypiający kierowca nie wjedzie w pomykającego ścieżką rowerzystę/rowerzystkę :)
Kategoria Trening
Piłka jest okrągła, a bramki są dwie
-
DST
32.77km
-
Czas
01:44
-
VAVG
18.91km/h
-
Temperatura
31.0°C
-
Sprzęt Giant
-
Aktywność Jazda na rowerze
Zbliża się finał Mundialu, więc dziś piłkarski akcent :)
Kategoria Praca w stolicy
Starówka
-
DST
73.28km
-
Czas
03:48
-
VAVG
19.28km/h
-
Temperatura
30.0°C
-
Sprzęt Giant
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś po pracy pojechałam na Starówkę







I oczywiście do domu wróciłam rowerowym skrótem :)
Kategoria Praca w stolicy
Warszawa :)
-
DST
81.42km
-
Czas
04:09
-
VAVG
19.62km/h
-
Sprzęt Giant
-
Aktywność Jazda na rowerze
A po pracy zajrzałam do Łazienek :)

Kategoria Praca w stolicy
Moryń
-
DST
138.64km
-
Czas
06:47
-
VAVG
20.44km/h
-
VMAX
45.18km/h
-
Sprzęt Gravel
-
Aktywność Jazda na rowerze

Wielokrotnie jadąc ścieżką rowerową - Trasą Pojezierzy Zachodnich przejeżdżałam "obok" Morynia. Dzisiaj gród nad Jeziorem Morzycko stał się celem mojej wycieczki.
Ścieżka rowerowa za Rosówkiem
Blumberg
Schönow
Droga przed Mürow

Kamienna rzeźba w pobliżu Mündesee
Droga między Dobberzin a Crussow
Droga między Crussow a Stolpe
Stolpe - widok na Stolpe i wieżę Grützporr
Ścieżka przy Odrze
Widok na Starą Odrę przy śluzie Hohensaaten
Most pieszo-rowerowy w Siekierkach - widok na część niemiecką
Most w Siekierkach - widok na część polską
Trasa Pojezierzy Zachodnich
Stacja Klępicz - przystań rowerzystów

Rynek w Moryniu - widok na Ratusz i Fontannę Wielkiego Raka.
Zgodnie z miejscową legendą o Wielkim Raku, z jeziora czasem wyłania się wielki rak, będący wcieleniem dawnego obrońcy miasta o imieniu Rak, który obronił mieszkańców Morynia od śmierci głodowej. Gdy miasto było oblężone przez wojska brandenburskie, on przedostał się na zewnątrz i sprowadził pomoc. Niestety on sam został on zabity. 
Kościół Ducha Świętego
Mury obronne 

Geopark “Kraina Lodowca nad Odrą”
Jezioro Morzycko
Moja wycieczka dobiega końca. Dojeżdżam do Godkowa, a stąd pociągiem wracam do Szczecina.
Kategoria Wycieczki






