Praca
-
DST
30.15km
-
Temperatura
20.0°C
-
Sprzęt Giant
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kategoria Praca w stolicy
Praca
-
DST
65.03km
-
Temperatura
20.0°C
-
Sprzęt Giant
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kategoria Praca w stolicy
Niespiesznie niedzielnie w parze z babim latem
-
DST
102.50km
-
Czas
04:14
-
VAVG
24.21km/h
-
VMAX
31.73km/h
-
Temperatura
20.0°C
-
Sprzęt Specialized
-
Aktywność Jazda na rowerze
Tydzień temu wróciłam z wakacji. Było lepiej niż bardzo dobrze! Wprawdzie pogoda nie pozwoliła na realizację planu w pełni, ale to bez znaczenia. Dotarło do mnie z jeszcze większą mocą, że widoki, piękne drogi, trasy, są istotne, ale nie najważniejsze. Najważniejsze jest to z kim podróżujemy i dzielimy wyprawowe trudy oraz radości :)
A wracając do rzeczywistości :) Dopadł mnie leń. Dopiero dziś wybrałam się na rower. Jakoś mi się nie chciało, ani jechać rowerem do pracy, ani wczoraj ciut po pedałować. Jednym słowem cykloza przegrywała sromotnie z leniem aż do dziś. Dziś pojechałam niespiesznie, bez ładu i składu, na zakładkę, aby rozprostować nogi i nacieszyć się pogodnym dniem. Nie byłam sama - w parze ze mną goniło babie lato :)
Kategoria Trening
Dwa plus jeden, czyli rowerem po Zakaukaziu. Armenia - Erywań
-
DST
15.00km
-
Sprzęt Scott
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wreszcie nadejszła wiekopomna chwila!!!
01 września 2026 r. godz. 22.50. Warszawa. Lotnisko Chopina. Siedzę w samolocie startującym do Erywania. Obok moi wyprawowi kompani - Krzysiek i Paweł. Podobno do trzech razy sztuka, ale w przypadku Krzyśka i moim - do czterech. Tak, dotychczas mieliśmy pecha. 2017 r. - wyjazd do Gruzji i Armenii - jestem chora, 2018 r. - wyjazd do Iranu - leżę w szpitalu, 2020 r. - wyjazd do Maroka - pandemia. Pech, totalny pech - aż do dziś. Dziś startujemy. Zamierzamy przez najbliższe tygodnie przemierzać rowerami Zakaukazie. Start w Erywaniu, a meta w Kutaisi. 
Warszawa z lotu ptaka :)
Lot przebiegł spokojnie. W Erywaniu lądujemy o godz. 4.10 czasu lokalnego (w Warszawie jest godz. 2.10). Składamy rowery, ogarniamy niezbędne sprawunki - karta SIM, wypłata gotówki w bankomacie. Jeszcze tylko poranna kawa i ruszamy. W Erywaniu planujemy spędzić trzy dni. 
Droga do hostelu jest prawdziwym wyzwaniem. Przyznam, że czegoś takiego się nie spodziewałam! Czytałam o dużym natężeniu ruchu w Armenii i Gruzji, o "umiejętnościach" miejscowych kierowców, ale to co zobaczyłam było zaskoczeniem przez wielkie "Z". Tutaj zmiana pasa ruchu, lub skręt w lewo bez sygnalizacji świetlnej grozi śmiercią! Uprzedzając fakty - po tym wyjeździe nie wypowiem się krytycznie o polskich kierowcach :) 

Zatrzymujemy się na dworcu autobusowym i przy okazji kosztujemy lokalnej kuchni. 
Po krótkim odpoczynku ruszamy w miasto. Idziemy do centrum, na Plac Republiki. To główny plac Erywania, dawniej nazywany Placem Lenina. Budowany był w latach 1926 - 1929 i przebudowany w latach 50-tych XX wieku. Otaczają go charakterystyczne budynki z różowego i żółtego tufu. W budynku z wieżą zegarową mieści się siedziba rządu.
Budynki są monumentalne. Robią wrażenie. Minusem jest jednak olbrzymie rondo. Centralny plac stolicy z wielkim rondem na środku! 
Budynek Rządowy i Ministerstwo Finansów


Narodowa Galeria Armenii i Muzeum Historii Armenii
A po zmierzchu czekały nas nie lada atrakcje. Fontannowe szaleństwo!


Kategoria Armenia i Gruzja 2026 r.
Przed wakacyjnym urlopem :)
-
DST
17.20km
-
Sprzęt Giant
-
Aktywność Jazda na rowerze
I przyszedł ten dzień - ostatni przed urlopem i wakacyjnym wyjazdem. Od jutra - WITAJ PRZYGODO!!!
Kategoria Praca w stolicy
Test Scottusia
-
DST
11.28km
-
Czas
30:00
-
VAVG
0.38km/h
-
VMAX
29.69km/h
-
Temperatura
25.0°C
-
Sprzęt Scott
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wielkimi krokami zbliża się wakacyjny wyjazd. Starszy zrobił Scottusiowi przegląd i to jaki! Rozebrał mój wyprawowy rower na części pierwsze. Gdy już się uporał z przeglądem pojechałam do paczkomatu odebrać paczkę i sprawdzić, czy Scottuś przetrwał to trudne doświadczenie :)
Mój Scott jest niezniszczalny, albo Starszy taki zdolny - wszystko działa, a rower wręcz płynie po drodze :)
Kategoria Trening
Miesięczniaczek :)
-
DST
32.37km
-
Czas
01:42
-
VAVG
19.04km/h
-
Temperatura
24.0°C
-
Sprzęt Giant
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dojechałam miesięczniaczka - tysięczny kilometr w tym miesiącu :)
Kwiatki dla mnie :)
Kategoria Praca w stolicy
Praca
-
DST
66.16km
-
Czas
03:11
-
VAVG
20.78km/h
-
Temperatura
23.0°C
-
Sprzęt Giant
-
Aktywność Jazda na rowerze
Do pracy, z pracy, nad Wisłę :) Ot, taki zwykły kolejny dzień :)
Kategoria Praca w stolicy
Praca
-
DST
70.71km
-
Czas
03:33
-
VAVG
19.92km/h
-
Temperatura
18.0°C
-
Sprzęt Giant
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wróciłam do Warszawy. Do pracy pogoniłam rowerem, a po pracy nad Wisłę. Ot, taki zwykły dzień :)
Kategoria Praca w stolicy
O brzasku dookoła Szczecina
-
DST
56.18km
-
Czas
02:33
-
VAVG
22.03km/h
-
VMAX
37.06km/h
-
Temperatura
18.0°C
-
Sprzęt Gravel
-
Aktywność Jazda na rowerze
Mój pobyt w Szczecinie powoli dobiega końca. Wkrótce tu wrócę :) A dziś o brzasku pojechałam na krótki pożegnalny spacer.

Wykręciłam kółeczko przez Przylep, Stobno, Ramin, Bismark, Blankensee, Dobrą, Wołczkowo, Bezrzecze :)
Kategoria Wycieczki






