Trening
| Dystans całkowity: | 11646.80 km (w terenie 5.00 km; 0.04%) |
| Czas w ruchu: | 460:46 |
| Średnia prędkość: | 24.91 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 50.93 km/h |
| Liczba aktywności: | 163 |
| Średnio na aktywność: | 71.45 km i 2h 52m |
| Więcej statystyk | |
Wiatr, nostalgia i żurawie :)
-
DST
52.15km
-
Czas
02:13
-
VAVG
23.53km/h
-
VMAX
37.22km/h
-
Temperatura
6.0°C
-
Sprzęt Specialized
-
Aktywność Jazda na rowerze
Prognozy na niedzielę nie napawały optymizmem. Zgodnie z zapowiedziami przy silnych porywach wiatru miał przelotnie padać deszcz ze śniegiem. Poranek był pogodny, ale zimnica - okrutna. Wiało - w porywach do 70 km/h. Sprawdziłam w aplikacji - około godz. 18.00 wiatr miał się ciut uspokoić. Niestety prognozy sprawdziły się. Nie pozostało mi nic innego, jak czekać do godz. 18.00.
Zbliżała się rowerowa pora. Do domu wrócił Starszy. Z tym swoim uśmieszkiem zakomunikował, że widział "dwóch czubków na rowerach". Ja na to - zaraz zobaczysz trzeciego czubka :) Konsternacja...
Chyba nie wybierasz się na rower w TAKĄ pogodę?! - niedowierzał.
A właśnie się wybieram - zakomunikowałam z tym swoim uśmieszkiem :)
W drodze ogarnęła mnie nostalgia. Zatrzymałam się przed budynkiem mego liceum. Wspomnienia ożyły. Liceum mieściło się w dworze Czetwertyńskich w Milanowie. Dwór został prawdopodobnie sprzedany Caritas Diecezji Siedleckiej. Lokalne media informowały w 2023 r. o planach remontu i zaadaptowania rezydencji na cele kulturalno-oświatowe. Jednak nic nie wskazuje, aby były prowadzone jakiekolwiek prace remontowe. 

Ruszyłam dalej. Dojechałam do ścieżki. 
Jakież było moje zdziwienie, kiedy usłyszałam "krzyk" kormoranów. Byłam pewna, że coś mi się przesłyszało. W moich rodzinnych stronach nigdy nie widziałam kormoranów. 
Kormorany spacerowały po polu, po czym wzbiły się i odleciały. 
Pojechałam dalej. Wiało okrutnie. Na ścieżce nie mijałam żadnego rowerzysty. Zrobiłam zawrotko/nawrotkę. Pozostało tylko wrócić do domu.
Ps.
Ornitologiem to ja nie będę. Żurawie rozpoznałam jako kormorany :)To pewnie przez tą wietrzną nostalgię :)
Kategoria Trening
Jak zwał, tak zwał
-
DST
54.99km
-
Czas
02:15
-
VAVG
24.44km/h
-
VMAX
37.80km/h
-
Temperatura
15.0°C
-
Sprzęt Specialized
-
Aktywność Jazda na rowerze
Niektórzy takie kółeczka nazywają "Dookoła komina". Jak zwał, tak zwał. Przyszła sobota i po ogarnięciu domowych obowiązków wypadałoby ciut popedałować. W ten sposób przed godz. 18.00 pogoniłam na rower - dookoła komina. Chciałam również sprawdzić, jak wieje :) Pierwsze 7 km - ok, wiatr w plecy - rower sam jedzie. Kolejne z bocznym wiatrem - jak zawiało, to nie ok - rower spycha do środka jezdni. Zatem - najbezpieczniej na ścieżce przy wojewódzkiej, najwyżej mnie zwieje do rowu, a nie pod samochód :) I tak po iluś km z wiatrem prosto w twarz, zrobiłam nawrotko/zawrotkę i było bardzo OK :)
Kategoria Trening
A jednak :)
-
DST
50.43km
-
Czas
01:54
-
VAVG
26.54km/h
-
VMAX
40.35km/h
-
Temperatura
10.0°C
-
Sprzęt Specialized
-
Aktywność Jazda na rowerze
Zatęskniłam za "swoją" ścieżką przy wojewódzkiej!!! Niemożliwe!!! A jednak ;)
Dzisiaj nareszcie rozpogodziło się. Poranek był rześki, ale im bliżej południa, tym więcej stopni na plusie. Ugotowałam obiad i pogoniłam na rower. I gdzie pogoniłam?! Na ścieżkę przy wojewódzkiej. Niemożliwe!? A jednak!
Mój świąteczny urlop powoli zbliża się do końca. Wracam na chwilę do Warszawy i kolejny urlop :) Zanim jednak wrócę do pracy poganiam tu i tam :) Piękna chwilo trwaj :))))
Kategoria Trening
Bocianowo
-
DST
52.56km
-
Czas
02:05
-
VAVG
25.23km/h
-
VMAX
32.71km/h
-
Temperatura
4.0°C
-
Sprzęt Specialized
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pochmurny poranek nie zwiastował pogodnego dnia. Przestało wiać, ale zimnica wciąż się utrzymuje. Do tego przelotnie sypało białą kaszą. Cóż... Pogoniłam na rower w poszukiwaniu wiosennych klimatów :) Byłam ciekawa, czy do Tyśmienicy wróciły bociany. 
Kilka lat temu (a może kilkanaście lat temu) przy okazji remontu trakcji elektrycznej, na słupach zamocowano szkielety bocianich gniazd. Od tego czasu bociany zagościły we wsi. Praktycznie wszystkie gniazda zostały zasiedlone. Dawniej przejeżdżałam przez Tyśmienicę goniąc na moją leśną ścieżkę. Z przyjemnością obserwowałam bocianie rodziny. Dawno tamtędy nie jechałam.
Niestety zaszły zmiany na gorsze. Po wjeździe do miejscowości zauważyłam puste gniazda, jedno, drugie, trzecie...
aż w końcu... Jest bociania rodzina :)
Kolejne gniazdo było puste, ale następne już zasiedlone :) Bociany wróciły, nie wszystkie rodziny, ale są i to jest najważniejsze!
Kategoria Trening
:)
-
DST
51.40km
-
Czas
02:13
-
VAVG
23.19km/h
-
Sprzęt Specialized
-
Aktywność Jazda na rowerze
Po godz. 16.00 pogoniłam na rower. Tak tylko, aby posiłować się z wiatrem, bo kto upartemu zabroni :) Wykręciłam kółeczko przez ścieżkę przy wojewódzkiej.
W lesie totalny wysyp zawilców :)
A to już nasze lokalne wiatraki :)
Wkrótce Wielkanoc :) Radosnego Alleluja :)
Kategoria Trening
Jedynka z przodu licznika!
-
DST
90.67km
-
Czas
03:40
-
VAVG
24.73km/h
-
Temperatura
12.0°C
-
Sprzęt Specialized
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś byłam w domu na zdalnej. Słońce prowokowało do wyjścia na rower. Do pierwszego tysiączka w tym sezonie pozostało tylko i aż 90 km. Podjęłam wyzwanie i po pracy pogoniłam na rower :)
Spec na zawilcowej polanie :)

Kościół św. Anny w Wohyniu. Budowla w stylu eklektycznym z cechami baroku i neoklasycyzmu. Pierwotny drewniany kościół uległ pożarowi w 1794 r. Obecny kościół parafialny został wybudowany w latach 1837-1854. 
Zapada zmierzch. Do domu pozostało jedynie +- 8 km :)
Dojechałam :) Czas brutto - 03:40 - to chyba całkiem dobry wynik, zważywszy, że zrobiłam przystanki na sesję zdjęciową :)
Pierwszy tysiączek przejechany!!!
Kategoria Trening
Sobota w domu
-
DST
60.37km
-
Czas
02:25
-
VAVG
24.98km/h
-
VMAX
38.20km/h
-
Temperatura
16.0°C
-
Sprzęt Specialized
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wyrwałam się z domu na chwilę. Tak zupełnie bez pomysłu. Pogoniłam na ścieżkę przy wojewódzkiej. Wiało. Jednak nie lubię wiatru w twarz. Jakaś masakra. 
Kategoria Trening
Zadbać o kondycję
-
DST
59.39km
-
Czas
02:29
-
VAVG
23.92km/h
-
VMAX
36.43km/h
-
Temperatura
17.0°C
-
Sprzęt Specialized
-
Aktywność Jazda na rowerze
Ogarnęłam domowe obowiązki i pogoniłam na rower. Pogoniłam... za dużo powiedziane - wiatr i brak kondycji to mega spowalniacze :)
Objeżdżam dawne przydomowe kółeczka :)
Kategoria Trening
Po pracy
-
DST
41.63km
-
Czas
01:39
-
VAVG
25.23km/h
-
VMAX
34.67km/h
-
Temperatura
16.0°C
-
Sprzęt Specialized
-
Aktywność Jazda na rowerze
Jestem w domu na zdalnej. Pogoda dopisuje, więc po pracy pogoniłam na rower. Najwyższa pora, aby zadbać o kondycję :)
Kategoria Trening
Kółeczko dookoła domu
-
DST
57.70km
-
Czas
02:19
-
VAVG
24.91km/h
-
VMAX
33.50km/h
-
Temperatura
11.0°C
-
Sprzęt Specialized
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kategoria Trening






